Muczyńscy się przeprowadzą. Nie mają wyjścia

jok
20.10.2009 , aktualizacja: 20.10.2009 11:30
A A A Drukuj
Elżbieta Muczyńska zdecydowała się na malutkie, zdewastowane mieszkanie komunalne. Nie miała innego wyjścia. Aby mogła zamieszkać w nim z dwóją dzieci, dla których jest rodziną zastępczą, musi je teraz wyremontować.
Elżbieta Muczyńska bez pomocy nie zrobi szybko remontu
Fot. Agnieszka Sadowska / AG
Elżbieta Muczyńska bez pomocy nie zrobi szybko remontu
ZOBACZ TAKŻE
O warunkach, jakie zaproponował pani Elżbiecie Zarząd Mienia Komunalnego, napisaliśmy w poniedziałek. Kobieta wiedziała, że to mieszkanie z puli do samodzielnego wykończenia, nie podejrzewała jednak, że to taka ruina. Najgorsze wrażenie sprawia odrapana toaleta, jedynie z sedesem, i ciemna maleńka kuchnia. W 18-metrowym pokoju muszą pomieścić się wszyscy: pani Elżbieta, dwoje jej biologicznych wnuków w wieku szkolnym (porzucił je syn kobiety z pierwszego małżeństwa, nie płacąc alimentów) oraz jej młodszy syn z pierwszego małżeństwa.

Remont trzeba zacząć od wymiany starej instalacji elektrycznej. Koszty całego przedsięwzięcia przerażają kobietę. ZMK może jej zwrócić tylko około 45 proc. kosztów wymiany okien. Do tego dyrektor ZMK Andrzej Ostrowski deklaruje, że nie wezmą od Muczyńskiej zwyczajowej kaucji (około 2,5 tys. zł - równowartość rocznego czynszu), a czynsz zacznie płacić po miesiącu od skończenia remontu.

Muczyńska zdecydowała się na podpisanie umowy. Nie ma innego wyjścia. Jeśli powiedziałaby "nie", wróciłaby na listę podstawową, którą ocenia społeczna komisja mieszkaniowa i nawet jeśli zaopiniowałaby jej wniosek pozytywnie, trzeba by było czekać na lokal pięć lat. Urzędnicy przekonali panią Elżbietę, że jeśli znajdzie się w zasobach komunalnych, w każdej chwili będzie mogła zamienić mieszkanie na większe. Jest wiele chętnych osób, które chcą pozbyć się zadłużenia lub nie stać ich na wysoki czynsz.

Własny - a przynajmniej wynajmowany od miasta - kąt od lat spędza sen z powiek Muczyńskim. Starania zaczęli cztery lata temu, niedługo po tym, jak zaopiekowali się dziećmi. Za każdym razem społeczna komisja odmawiała im prawa do mieszkania, popełniając błędy przy wyliczeniach. Przed rokiem mąż pani Elżbiety zginął tragicznie. Aż trudno uwierzyć, że tyle nieszczęść spotkało jedną rodzinę. Dlatego prosimy o wszelką pomoc w czekającym ją remoncie. Firmy i osoby prywatne, które na to by się zdecydowały, prosimy o kontakt pod redakcyjnym numerem telefonu 085 74 78 102 lub bezpośrednio w ZMK.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów