Prezydium od kultury i stolicy europejskiej

Andrzej Kłopotowski
18.02.2010 , aktualizacja: 18.02.2010 19:41
A A A Drukuj
Wspólne działania z Grodnem i Lublinem oraz rada programowa, powołana na początku przyszłego tygodnia. To najnowsze doniesienia dotyczące starań Białegostoku o tytuł ESK w 2016 r.
Węglowa. Białystok
Fot. Jędrzej Wojnar / Agencja Ga
Węglowa. Białystok
Wiadomo już, że w radzie na początek zasiądzie blisko 40 osób - społeczników - związanych z kulturą w mieście i regionie. Tyle złożyło w ostatni poniedziałek deklaracje chęci udziału w pracach. Sam termin posiedzenia utrzymywany był jednak w tajemnicy. Nie zostali na nie zaproszeni przedstawiciele mediów. "Przeciek" pojawił się jednak na witrynie internetowej Made in Białystok, której naczelny Tomasz Kudaszewicz - jako człowiek kultury - również został zaproszony na posiedzenie. Nikt nie przypuszczał jednak, że pokusi się na łamach swojej strony o relację z zamkniętego posiedzenia. Tym bardziej że - jak wynika z naszych informacji - do czasu ukonstytuowania rady są to jeszcze luźne propozycje. Wiemy też, że miastu nie zależało na tym, by ujawniać niektóre z przedstawianych informacji, by pomysłów nie podkradli konkurenci. Nie udało się.

Tak jest choćby z pomysłem, by wspierać się przy staraniach wspólnie z innym z miast Polski Wschodniej - Lublinem. Na czym ta współpraca miałaby polegać? Z naszych informacji wynika, że gdyby na tzw. krótkiej liście kilku kandydatów do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury [dziś jest to dziesięć miast - Warszawa, Wrocław, Łódź, Katowice, Toruń, Gdańsk, Szczecin, Lublin, Poznań i właśnie Białystok] znalazłby się Białystok, promowałby Lublin. Gdyby Lublin, to na materiałach pojawiałyby się informacje również o kulturze w Białymstoku.

Tadeusz Arłukowicz, wiceprezydent od kultury mówi: - To na razie pomysł, ale nie należy takiej współpracy wykluczać. Z tym, że na razie nie rozmawialiśmy jeszcze z władzami Lublina na ten temat. Naturalna wydaje się również współpraca z Grodnem.

O tej drugiej włodarze miasta wspominali już w momencie gdy w połowie grudnia prezydent Tadeusz Truskolaski i mer Barys Kaziałkou odnawiali umowę o współpracy między Białymstokiem a Grodnem. Truskolaski pytany wówczas, czy Grodno może stać się partnerem przy staraniach o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury odpowiadał, że jest to możliwe. Dziś Arłukowicz dodaje:

- Grodno jest naszym naturalnym partnerem w tych staraniach. Z tym, że dziś należy zachować jeszcze wstrzemięźliwość w tym temacie z uwagi na realia polityczne panujące na Białorusi. Ale do 2016 roku wszystko jest przecież możliwe.

Kudaszewicz informuje również o nazwiskach osób, które miałyby zasiadać w radzie programowej ESK. "Na spotkaniu pojawili się dowodzący miejskimi galeriami, teatrami, placówkami kulturotwórczymi - m.in.: Monika Szewczyk [szefowa Galerii Arsenał], Piotr Dąbrowski [dyrektor Teatru Dramatycznego im. Aleksandra Węgierki], Grażyna Dworakowska [szefowa Białostockiego Ośrodka Kultury], Piotr Tomaszuk [szef supraskiego teatru Wierszalin], Agnieszka Tarasiuk [szefowa Domu Pracy Twórczej na Wigrach]. Byli też ludzie robiący kulturę oddolnie - Tomek Gilewicz i Krzysiek Kiziewicz z formacji Alco.Dudes, Paweł Chomczyk z teatru Coincidentia, Damian Kudzinowski z klubokawiarni Kopiluwak."

Arłukowicz potwierdza. - To tylko niektóre osoby, które zadeklarowały chęć współpracy przy tym projekcie. W sumie deklaracje złożyło 37 osób. Spośród siebie wybiorą prezydium rady programowej, która będzie koordynować wszelkie prace związane z projektami ESK.

Nie będzie więc raczej jednego dyrektora programowego, ale właśnie prezydium. Arłukowicz mówi o 3-6 osobach z różnych dziedzin sztuki. Na "giełdzie nazwisk" pojawiają się m.in. Agnieszka Tarasiuk oraz Monika Szewczyk. Ale to na razie luźne propozycje. Wybór ma być dokonany po niedzieli, kiedy to prezydent Tadeusz Truskolaski ma powołać ten zespół do życia. Będzie to tak naprawdę pierwszy pozytyw związany ze staraniami miasta dotyczącymi ubiegania się o ESK. Dotychczasowe działania trudno bowiem uznać za udane. Był to falstart ze stroną internetową www.bialystok2016.eu, która w sieci pojawiła się w formie wstępnej, następnie miała ruszyć w grudniu, a nie ma jej do dziś. Za sukces trudno też uznać konkurs na logo - wystartowali w nim właściwie jedynie amatorzy, gdyż nagrodami były... wejściówki na miejskie imprezy.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Rada od kultury i stolicy europejskiej ser-ekk 18.02.10, 19:36

    A gdzie się podział pełnomocnik prezydenta do spraw ESK 2016? Czyżby go już zurzędu miasta "wywiało"?»

  • Prezydium od kultury i stolicy europejskiej fisk12 18.02.10, 23:34

    Znowu te same "miejskie dziadki' a la Dworakowska, Leończuk czy Dąbrowski majadecydowac o kulturze w miescie. A gdzie młodzież, gdzie pozarządówki?Zaklinacie rzeczywistość tym co juz macie, »