Nieznana bohaterka
21.03.2010
, aktualizacja: 21.03.2010 15:55
Felieton Wojciecha Koronkiewicza
Płakałem. Przyznaję się - płakałem. Kilka dni temu oglądaliśmy z żoną telewizję i w jakimś programie informacyjnym pokazano migawkę z Olimpiady w Vancouver. I wtedy ją właśnie zobaczyłem po raz pierwszy! Polską reprezentantkę w biegach narciarskich. Jechała po medal. Płakałem.
Kiedy po medal jechała Justyna Kowalczyk nadawały ów fakt wszystkie stacje telewizyjne. Relacjonowały na żywo od startu aż do samej mety. Komu wysiadł telewizor -mógł właczyć radio. Radio też mówiło tylko o tym. Następnego dnia wszystkie gazety krzyczały na pierwszej stronie "Justyna! Justysia!". Dziennikarze zjechali do Kasiny Wielkiej, gdzie urodziła się medalistka. Święto było na cały kraj. Kiedy po medal jechała Katarzyna Rogowiec - nawet tego nie wiem. Widziałem tylko kilkunastosekundową migawkę jak na metę dojeżdża. Jak płacze i dziękuje swoim rodzicom. Następnego dnia nie znalazłem jej zdjęcia w żadnej gazecie. Nikt nie krzyczał "Katarzyna! Kasia!". Nikt nie jeździł do jej rodzinnej wioski.
A Kasia jest naszą wielokrotną medalistką. Cztery lata temu Turynie zdobyła dwa razy złoto. Więc to nieprawda, że tylko Wojciech Fortuna w Saporro i Justyna Kowalczyk dali naszemu krajowi złoto podczas zimowych igrzysk. Katarzyna Rogowiec zdobyła w Turynie dwa złote medale. Ma ponadto trzy srebrne medale mistrzostw świata. Dowiedziałem się o tym dopiero teraz. Nikt wcześniej mi o tym nie mówił. Nikt tych medali nie pokazywał. O Katarzynie Rogowiec dowiedziałem się zupełnie przypadkiem.
Niezwykła dziewczyna. Nie ma obu rąk. Wyobraźcie sobie naszą Justynę Kowalczyk bez obu rąk. Jak wówczas wyglądałyby jej potężne odepchnięcia kijkami? Jak wówczas wyglądałaby jej technika biegu? Kiedy widziałem jak Justyna wbiega na metę i zdobywa złoty medal - modliłem się, a potem krzyczałem. Kiedy widziałem jak Katarzyna Rogowiec wbiega na metę i zdobywa dla nas brązowy medal - płakałem. Tego się nie da opisać żadnymi słowami. To jest dopiero wyczyn!
Nie mam najmniejszego pojęcia dlaczego tych zawodów nikt w Polsce nie relacjonuje. Kiedy zmagali się sportowcy silni, zdrowi i nafaszerowani lekami na astmę - telewizja nadawała po kilkanaście godzin relacji. Kiedy zmagają się zawodnicy, którzy do pokonania mają nie tylko ból, ale i własne ciało - nie pokazuje tego nikt. Dlaczego?
Wszyscy cieszą się, że Justyna Kowalczyk skończyła studia i posiada tytuł magistra. Katarzyna Rogowiec, dwukrotna złota medalistka z Turynu, skończyła Akademię Ekonomiczną w Krakowie oraz studia podyplomowe w Wyższej Szkole Zarządzania Personelem w Warszawie. Pracuje w biurze. Zna biegle kilka języków. Justyna wspaniale się uśmiecha, Katarzyna podskakuje na podium jak dziecko.
Nie ma sensu zresztą porównywać Justyny i Katarzyny. Obie są wielkie i wspaniałe. Jedna jest ulubienicą mediów, druga swoje medale zdobywa w ciszy.
Nawet nie ma sensu pytać - dlaczego? Wystarczy przejść się ulicami. Jak często można spotkać osobę niepełnosprawną? Kogoś niewidomego, kogoś na wózku, kogoś posługującego się językiem migowym? Gdzie są Ci ludzie? Dlaczego ich nie ma wśród nas?
Kiedy po medal jechała Justyna Kowalczyk nadawały ów fakt wszystkie stacje telewizyjne. Relacjonowały na żywo od startu aż do samej mety. Komu wysiadł telewizor -mógł właczyć radio. Radio też mówiło tylko o tym. Następnego dnia wszystkie gazety krzyczały na pierwszej stronie "Justyna! Justysia!". Dziennikarze zjechali do Kasiny Wielkiej, gdzie urodziła się medalistka. Święto było na cały kraj. Kiedy po medal jechała Katarzyna Rogowiec - nawet tego nie wiem. Widziałem tylko kilkunastosekundową migawkę jak na metę dojeżdża. Jak płacze i dziękuje swoim rodzicom. Następnego dnia nie znalazłem jej zdjęcia w żadnej gazecie. Nikt nie krzyczał "Katarzyna! Kasia!". Nikt nie jeździł do jej rodzinnej wioski.
A Kasia jest naszą wielokrotną medalistką. Cztery lata temu Turynie zdobyła dwa razy złoto. Więc to nieprawda, że tylko Wojciech Fortuna w Saporro i Justyna Kowalczyk dali naszemu krajowi złoto podczas zimowych igrzysk. Katarzyna Rogowiec zdobyła w Turynie dwa złote medale. Ma ponadto trzy srebrne medale mistrzostw świata. Dowiedziałem się o tym dopiero teraz. Nikt wcześniej mi o tym nie mówił. Nikt tych medali nie pokazywał. O Katarzynie Rogowiec dowiedziałem się zupełnie przypadkiem.
Niezwykła dziewczyna. Nie ma obu rąk. Wyobraźcie sobie naszą Justynę Kowalczyk bez obu rąk. Jak wówczas wyglądałyby jej potężne odepchnięcia kijkami? Jak wówczas wyglądałaby jej technika biegu? Kiedy widziałem jak Justyna wbiega na metę i zdobywa złoty medal - modliłem się, a potem krzyczałem. Kiedy widziałem jak Katarzyna Rogowiec wbiega na metę i zdobywa dla nas brązowy medal - płakałem. Tego się nie da opisać żadnymi słowami. To jest dopiero wyczyn!
Nie mam najmniejszego pojęcia dlaczego tych zawodów nikt w Polsce nie relacjonuje. Kiedy zmagali się sportowcy silni, zdrowi i nafaszerowani lekami na astmę - telewizja nadawała po kilkanaście godzin relacji. Kiedy zmagają się zawodnicy, którzy do pokonania mają nie tylko ból, ale i własne ciało - nie pokazuje tego nikt. Dlaczego?
Wszyscy cieszą się, że Justyna Kowalczyk skończyła studia i posiada tytuł magistra. Katarzyna Rogowiec, dwukrotna złota medalistka z Turynu, skończyła Akademię Ekonomiczną w Krakowie oraz studia podyplomowe w Wyższej Szkole Zarządzania Personelem w Warszawie. Pracuje w biurze. Zna biegle kilka języków. Justyna wspaniale się uśmiecha, Katarzyna podskakuje na podium jak dziecko.
Nie ma sensu zresztą porównywać Justyny i Katarzyny. Obie są wielkie i wspaniałe. Jedna jest ulubienicą mediów, druga swoje medale zdobywa w ciszy.
Nawet nie ma sensu pytać - dlaczego? Wystarczy przejść się ulicami. Jak często można spotkać osobę niepełnosprawną? Kogoś niewidomego, kogoś na wózku, kogoś posługującego się językiem migowym? Gdzie są Ci ludzie? Dlaczego ich nie ma wśród nas?
- 5 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Nieznana bohaterka
rafal.kosno11
21.03.10, 23:16
a ta co biegla jako pierwsza i przez reklamówke ktora przylepila sie do narty spadla na 12 miejsce bedzie sluzyc jako przyklad edukacji ekologicznej :( »
-
Nieznana bohaterka
d.stocki
22.03.10, 13:07
Piękny, mądry tekst, Wojtku. Gratuluję.»
-
Ekologom
nikzimowy
22.03.10, 17:29
ku rozwadze : www.youtube.com/watch?v=OoPD12mUD98&feature=related"z koczykami powieszali się na drzewach..."»




