Krzysztof Putra, wicemarszałek Sejmu nie żyje

jame
10.04.2010 , aktualizacja: 12.04.2010 14:25
A A A Drukuj
Spotkanie z Andżeliką Borys, 2010 r. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Spotkanie z Andżeliką Borys, 2010 r.
Wśród pasażerów prezydenckiego samolotu, który rozbił się dziś rano przy próbie lądowania na lotnisku w Smoleńsku, znajdował się pochodzący z Białegostoku ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski oraz Krzysztof Putra, wicemarszałek Sejmu i szef podlaskiego PiS, prawosławny ordynariusz wojska polskiego arcybiskup Miron Chodakowski, stewardessa - Justyna Moniuszko
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Putra
Fot. Grzegorz Dąbrowski / AG
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Putra
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Putra. Zginął w katastrofie pod Smoleńskiem
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Putra. Zginął w katastrofie pod Smoleńskiem
GALERIA ZDJĘĆ
Robotnik, działacz związkowy i polityczny. Jeden z założycieli PiS. Kolejno: poseł, wicemarszałek Senatu i wicemarszałek Sejmu. Ojciec sześciu synów i dwóch córek. Właściciel największych wąsów w polskiej polityce.

Gdy raz na jakiś czas decydował o ich zgoleniu, wiadomość ta stawała się politycznym newsem dnia. Nie poznawali go nawet najbliżsi.

- Kilka lat temu najmłodszy - wówczas czteroletni - syn zapytał mnie wieczorem, jak wyglądam bez wąsów. Wziąłem nożyczki, później maszynkę i mu pokazałem. Jemu się podobało, ale najstarsza córka widząc mnie w kuchni, krzyknęła wystraszona. Myślała, że ktoś obcy włamał się do naszego domu. Kilka dni później na pogrzebie senatora Andrzeja Kalicińskiego podszedł do mnie senator Jan Szafraniec z LPR, uszczypnął delikatnie w ramię i zapytał szeptem: Krzysztof - to ty? - tę anegdotkę wicemarszałek Sejmu powtarzał chętnie. W ogóle lubił żartować, prywatnie był ciepłym i serdecznym człowiekiem.

Karierę polityczną Krzysztof Putra zaczynał w białostockiej fabryce przyrządów i uchwytów. Działał w Solidarności i w samorządach pracowniczych. Równocześnie się uczył. Do pracy przyszedł jako zwykły robotnik. W jej trakcie zaocznie skończył technikum, dopracował się stanowiska mistrza na prestiżowym oddziale doświadczalnym. Obróbkę metali definitywnie porzucił po upadku PRL. Jeden z członków "zakonu PC" z braćmi Kaczyńskimi związany od 1990 r. Konsekwentnie, bez chwili wahania czy zwątpienia nawet wówczas, gdy kolejne mutacje PC stawały się niewielkimi, kanapowymi przetrwalnikami najwierniejszych.

- Był jak matematyczna stała, punkt odniesienia dla innych. Wszystko się zmieniało, a on wciąż mówił i wierzył w to samo - wspomina Robert Tyszkiewicz, który w ciągu ostatnich 20 lat ze współpracownika stał się dla Putry politycznym rywalem.

Krzysztof Putra pierwszy raz na Wiejską trafił po czerwcowych wyborach 1989 r. Kolejny raz w I kadencji. Potem jeszcze do Senatu w VI kadencji, gdzie został wicemarszałkiem. W końcu znów do Sejmu, znów na wicemarszałka. W międzyczasie był podlaskim radnym wojewódzkim i wieloletnim szefem jednej z białostockich spółek komunalnych.

- Mogę wystawić własną szóstkę piłkarską. Tylu mam synów - śmiał się, gdy kilka lat temu wizytował z ówczesnym premierem Jarosławem Kaczyńskim budowę jednego z boisk w rodzinnym Białymstoku. Do tego jeszcze dwie córki. Najstarszy z potomków dobija trzydziestki. Najmłodszy kończy niedługo dziesięć lat. Miał iść właśnie do komunii.

Duchowych sierot po wicemarszałku jest pewnie znacznie więcej.

- Czuję się, jakbym chował ojca. Byłem jego wychowankiem, wszystkiego mnie nauczył - poseł Mariusz Kamiński - nie ten od CBA, ale były rzecznik klubu parlamentarnego PiS, zanim sam został parlamentarzystą przez wiele lat był sekretarzem Krzysztofa Putry. - Wiedziałem, że miał lecieć, ale długo miałem nadzieję, że coś się w ostatniej chwili zmieniło. Nie odbierał telefonu, ale sygnał był taki, jakby miał włączony aparat. Potem okazało się, że po prostu przekierował go do swojego biura w Sejmie - Kamińskiemu trudno mówić. Nie wstydzi się łez.

**

Działacz antykomunistyczny, w wolnej Polsce senator i poseł, do tragicznej śmierci w katastrofie samolotu prezydenckiego w Smoleńsku wicemarszałek Sejmu i szef podlaskich struktur Prawa i Sprawiedliwości. Urodził się w 1957 roku we wsi Józefowo pod Augustowem. Od 1975 do 1994 roku pracował w Fabryce Przyrządów i Uchwytów w Białymstoku. Najpierw jako robotnik, a od 1983 r. jako mistrz na wydziale doświadczalnym. W latach 1985-1986 był wiceprzewodniczącym, a w latach 1987-1988 - przewodniczącym Rady Pracowniczej w zakładzie, w którym pracował. W tym okresie zaangażował się w działalność samorządową. W 1988 r. był współzałożycielem Stowarzyszenia Działaczy Samorządu Pracowniczego. Od 1980 r. działał w NSZZ "Solidarność". W 1990 r. był jednym z założycieli Porozumienia Centrum. Był członkiem władz krajowych tej partii i prezesem jej Zarządu Wojewódzkiego w Białymstoku. W 2001 r. był współzałożycielem Prawa i Sprawiedliwości oraz został prezesem Podlaskiego Zarządu Regionalnego tej partii.

Był posłem X, I i VI kadencji, senatorem VI kadencji. W latach 2002-2005 zasiadał w Sejmiku Województwa Podlaskiego.

Krzysztof Jakub Putra (4.07.1957-10.04.2010)

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    73 głosy