Sto nowych mieszkań komunalnych w tym roku
29.07.2010
, aktualizacja: 29.07.2010 20:07
Aby dostać przydział na mieszkanie komunalne w Białymstoku, trzeba czekać nawet pięć lat. Zapadają właśnie decyzje, kto zamieszka w wykańczanym bloku przy ul. Armii Krajowej. A we wrześniu ma ruszyć budowa kolejnych dwóch - przy Borsuczej
ZOBACZ TAKŻE
- Muczyńscy się przeprowadzą. Nie mają wyjścia (20-10-09, 11:30)
Zapotrzebowanie na takie mieszkania jest ogromne, choć ZMK nie potrafi konkretnie oszacować liczby oczekujących mieszkańców.
- Rocznie przyjmujemy około 400 wniosków o przydział lokalu, z tym że jest stała grupa, która składa je regularnie, część natomiast nie spełnia warunków zapisanych w uchwale rady miejskiej. Co roku powstają listy zakwalifikowanych na jakieś 30 rodzin, ale w tej chwili realizujemy przydziały z listy z 2005 r. - mówi Monika Suszczyńska, zastępca dyrektora ZMK ds. lokalowych.
Aby dostać taki przydział, dochód w gospodarstwie jednoosobowym nie powinien przekraczać wartości 175 proc. najniższej emerytury, a w wieloosobowym - 125 proc. najniższej emerytury. Starający się nie może mieć oczywiście prawa do jakiegokolwiek innego mieszkania, a warunki, w których mieszka obecnie, nie powinny przekraczać 10 m kw. powierzchni użytkowej przy gospodarstwie jednoosobowym i 5 m kw. na osobę przy większej liczbie lokatorów.
Jeden standard dla wszystkich
Budynek komunalny przy ul. Armii Krajowej na Leśnej Dolinie powstaje od sierpnia ub. roku i jest już niemal gotowy. Będzie w nim 100 mieszkań w standardzie "pod klucz". Od kawalerki po trzy pokoje. W każdym "m" będą identyczne kafelki, wanny, stolarka drzwiowa i posadzki, których lokatorzy nie mogą zmieniać.
- Na przełomie listopada i grudnia blok powinien być już w 100 procentach zasiedlony. Zakładamy, że będą to osoby najuboższe, a więc wykończeniówka jest nasza, aby nie obciążać lokatorów dodatkowymi kosztami. Na inwestycję wydaliśmy niemal 16 mln zł - mówi Jerzy Łukaszuk, zastępca dyrektora ds. technicznych Zarządu Mienia Komunalnego.
Już w tej chwili ZMK przygotowuje kolejne inwestycje. Właśnie ogłosił przetarg na wykonawcę dwóch bloków przy ul. Borsuczej na Dojlidach. W trzykondygnacyjnych wieloklatkowych budynkach ma być niemal 90 mieszkań. Kompleks mieszkaniowy zaprojektowała pracownia Andrzeja Chwaliboga. Na parterze zaplanowano mieszkania dla niepełnosprawnych. Tu także wszystko ma być gotowe "pod klucz".
- Jeśli bez problemów udałoby się wyłonić wykonawcę pod koniec sierpnia, prace mogłyby się zacząć jesienią. Termin inwestycyjny to 16 miesięcy, ale chcielibyśmy, by jeden z bloków budowany był szybciej i pierwsze mieszkania byłyby znów w okolicach listopada - zakłada Łukaszuk.
W tym roku ZMK ma w budżecie na tę inwestycję 4,5 mln zł, ale chce starać się także o środki z Banku Gospodarstwa Krajowego.
Jeśli się nie uda teraz zdobyć dotacji, to urzędnicy będą o nią zabiegać przy budowie trzeciego planowanego na tej działce bloku. Jego budowa miałaby ruszyć już w przyszłym roku. Łącznie przy Borsuczej byłoby 160 mieszkań.
Konkurs na osiedle z tysiącem mieszkań
Jednak największą szansą na rozładowanie problemu niedostatecznej liczby "komunałek" jest olbrzymia inwestycja na tysiąc mieszkań. W okolicach ul. Wojsk Ochrony Pogranicza, u zbiegu ul. Pogodnej i Bema, gmina ma 8 ha niezagospodarowanego terenu.
Nie będzie to jednak chaotyczne zabudowywanie działki kolejnymi blokami, zaprojektowanymi w różnej stylistyce. Miasto wspólnie z miejscowym odziałem Stowarzyszenia Architektów Polskich lada moment ogłosi konkurs architektoniczny na projekt całego osiedla, które ma pomieścić aż tysiąc rodzin.
- Już w sierpniu planujemy ogłoszenie tego konkursu, a we wrześniu - składanie prac i jego rozstrzygnięcie. Chcemy, by ten kompleks był elegancki i uporządkowany, a taki konkurs może przynieść ciekawe efekty. Planowaliśmy tam wysokie dominanty, nawet do ośmiu kondygnacji, ale pozostaniemy chyba jednak przy koncepcji niższych bloków - mówi Łukaszuk.
- Rocznie przyjmujemy około 400 wniosków o przydział lokalu, z tym że jest stała grupa, która składa je regularnie, część natomiast nie spełnia warunków zapisanych w uchwale rady miejskiej. Co roku powstają listy zakwalifikowanych na jakieś 30 rodzin, ale w tej chwili realizujemy przydziały z listy z 2005 r. - mówi Monika Suszczyńska, zastępca dyrektora ZMK ds. lokalowych.
Aby dostać taki przydział, dochód w gospodarstwie jednoosobowym nie powinien przekraczać wartości 175 proc. najniższej emerytury, a w wieloosobowym - 125 proc. najniższej emerytury. Starający się nie może mieć oczywiście prawa do jakiegokolwiek innego mieszkania, a warunki, w których mieszka obecnie, nie powinny przekraczać 10 m kw. powierzchni użytkowej przy gospodarstwie jednoosobowym i 5 m kw. na osobę przy większej liczbie lokatorów.
Jeden standard dla wszystkich
Budynek komunalny przy ul. Armii Krajowej na Leśnej Dolinie powstaje od sierpnia ub. roku i jest już niemal gotowy. Będzie w nim 100 mieszkań w standardzie "pod klucz". Od kawalerki po trzy pokoje. W każdym "m" będą identyczne kafelki, wanny, stolarka drzwiowa i posadzki, których lokatorzy nie mogą zmieniać.
- Na przełomie listopada i grudnia blok powinien być już w 100 procentach zasiedlony. Zakładamy, że będą to osoby najuboższe, a więc wykończeniówka jest nasza, aby nie obciążać lokatorów dodatkowymi kosztami. Na inwestycję wydaliśmy niemal 16 mln zł - mówi Jerzy Łukaszuk, zastępca dyrektora ds. technicznych Zarządu Mienia Komunalnego.
Już w tej chwili ZMK przygotowuje kolejne inwestycje. Właśnie ogłosił przetarg na wykonawcę dwóch bloków przy ul. Borsuczej na Dojlidach. W trzykondygnacyjnych wieloklatkowych budynkach ma być niemal 90 mieszkań. Kompleks mieszkaniowy zaprojektowała pracownia Andrzeja Chwaliboga. Na parterze zaplanowano mieszkania dla niepełnosprawnych. Tu także wszystko ma być gotowe "pod klucz".
- Jeśli bez problemów udałoby się wyłonić wykonawcę pod koniec sierpnia, prace mogłyby się zacząć jesienią. Termin inwestycyjny to 16 miesięcy, ale chcielibyśmy, by jeden z bloków budowany był szybciej i pierwsze mieszkania byłyby znów w okolicach listopada - zakłada Łukaszuk.
W tym roku ZMK ma w budżecie na tę inwestycję 4,5 mln zł, ale chce starać się także o środki z Banku Gospodarstwa Krajowego.
Jeśli się nie uda teraz zdobyć dotacji, to urzędnicy będą o nią zabiegać przy budowie trzeciego planowanego na tej działce bloku. Jego budowa miałaby ruszyć już w przyszłym roku. Łącznie przy Borsuczej byłoby 160 mieszkań.
Konkurs na osiedle z tysiącem mieszkań
Jednak największą szansą na rozładowanie problemu niedostatecznej liczby "komunałek" jest olbrzymia inwestycja na tysiąc mieszkań. W okolicach ul. Wojsk Ochrony Pogranicza, u zbiegu ul. Pogodnej i Bema, gmina ma 8 ha niezagospodarowanego terenu.
Nie będzie to jednak chaotyczne zabudowywanie działki kolejnymi blokami, zaprojektowanymi w różnej stylistyce. Miasto wspólnie z miejscowym odziałem Stowarzyszenia Architektów Polskich lada moment ogłosi konkurs architektoniczny na projekt całego osiedla, które ma pomieścić aż tysiąc rodzin.
- Już w sierpniu planujemy ogłoszenie tego konkursu, a we wrześniu - składanie prac i jego rozstrzygnięcie. Chcemy, by ten kompleks był elegancki i uporządkowany, a taki konkurs może przynieść ciekawe efekty. Planowaliśmy tam wysokie dominanty, nawet do ośmiu kondygnacji, ale pozostaniemy chyba jednak przy koncepcji niższych bloków - mówi Łukaszuk.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy




