O kulturze i biletach pisze Wojciech Koronkiewicz

Wojciech Koronkiewicz
01.08.2010 , aktualizacja: 02.08.2010 10:21
A A A Drukuj
Wakacyjne drogi zawiodły mnie do Wrocławia. Trafiłem na wielki festiwal filmowy (500 tytułów) i na koncert zagranicznej gwiazdy. Biuro festiwalowe świetnie zorganizowane. Posiadacze karnetu mogą za darmo wypożyczyć rower.
Wojciech Koronkiewicz
Fot. Grzegorz Dąbrowski / AG
Wojciech Koronkiewicz
ZOBACZ TAKŻE
Niestety autor tego felietonu przyjechał, by poza filmami i koncertami poznać tajemnicę sukcesu lokalnych minibrowarów. Za rower więc podziękowałem. Tym bardziej, że przy przystankach tramwajowych stoją automaty do wydawania biletów. Wygodna rzecz. Doceni ją zwłaszcza ktoś, kto w sobotę popołudniu chciał w Białymstoku kupić bilet i maszerował wzdłuż trasy autobusu całując w klamkę kolejne zamknięte kioski.

Wrocław jest jednym z kandydatów do Europejskiej Stolicy Kultury. I rzeczywiście widać te starania. Rok temu na starówce lubelskiej widziałem olbrzymie banery z aniołami. Widziałem plansze, gdzie turyści mogą włożyć głowę i zrobić sobie zdjęcie jako anioł. Plansze do wkładania głowy ma też Wrocław. W Lublinie turysta stawał się aniołem, we Wrocławiu będzie krasnoludkiem. Bo Wrocław jest pełen krasnoludków. Bynajmniej nie tych wielgachnych kolorowych ogrodowych, ale malutkich mosiężnych krasnoludków. Wdrapują się na latarnie, pobierają pieniądze z małych bankomatów, na progu pierogarni zajadają pierogi, przy siedzibie Ossolineum czytają książkę. Jest ich już kilkadziesiąt i stanowią prawdziwą turystyczną atrakcję. Istnieje mapa do poszukiwania krasnali. W wielkim i starodawnym Wrocławiu, w mieście gdzie spotyka się i gotyk i współczesność (w Muzeum Architektury - najlepsze realizacje ostatnich lat), gdzie widoczne są wpływy niemieckie i czeskie. Gdzie po Odrze można statkiem udać się w rejs, albo wypożyczyć kajak i na własną rękę opływać pełne zabytków wyspy, w owym przebogatym kulturalnie Wrocławiu, wymyślono kolejną atrakcję - krasnoludki.

Na wrocławskim rynku zobaczyć można obiekt przypominający łuk triumfalny. "Przejdź na naszą stronę" głosi napis. Jeśli nacisnąć przycisk, zmieni się liczba na wielkim wyświetlaczu. To liczba osób popierających starania Wrocławia o tytuł ESK 2016. I idzie już w setki tysięcy. Obok jest wypisana historia starania się miasta o tytuł stolicy kultury. Są także wypisane cele i założenia Wrocławia.

I wówczas myśli moje poszybowały do rodzinnego Białegostoku. Czy u nas jest jakiś baner lub plansza? Jakaś lokalna maskotka? Czy ujawniono w końcu plany naszych starań o Europejską Stolicę Kultury? Czy nadal pozostają ukryte w biurku, "aby nikt nam nie podkradł pomysłów"? Zaiste kosmiczne muszą być to pomysły. Bo inni kandydaci są o całe lata świetlne przed nami. Kultura owych miast nie ukrywa się gdzieś w magazynach na Węglowej, ale dzieje się wprost w centrum. Lada dzień otwarta zostanie wystawa "Wrocław solidarny". Gdzie? W olbrzymim namiocie! Nie ma miejsca w muzeum? Stawiamy namiot! To jest ten typ myślenia: skoro staramy się o tytuł, więc nasze starania widać!

Z okien tramwaju obserwuję wiadukt, podobny temu prowadzącemu na Antoniuk. We Wrocławiu każdy filar wiaduktu jest kolorowo pomalowany. Miasto oddało przestrzeń artystom. A w Białymstoku?

Ale widocznie plany są inne. Są to tak nowatorskie rozwiązania, że wszystkim oko zbieleje i staniemy się Europejską Stolicą Kultury na całe lata! Mam jednak prośbę do magistratu. Zamontujmy choć owe automaty na przystankach. Nie mamy wypożyczalni rowerów, jak zatem dojechać na Węglówkę, gdy wszystkie kioski wieczorem pozamykane?

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

  • O kulturze i biletach memonemo 01.08.10, 22:07

    A Białystok jest wielokulturowym miastem głogów, Zamenhofa,blusa, buzy, kiszki ziemniaczanej i wszystkim co wymyślą urzędujące dupki ze Słonimskiej. Ostatnio stolica chlubiącego się »

  • Re: O kulturze i biletach w.koronkiewicz 02.08.10, 11:28

    oczywiście, że używam. i właśnie biegnę sobie popedałować. zamierzam dziśobjechać pół mego kochanego miasteczka.»

  • BTW popieram koro w tym temacie w 100% wwredny 03.08.10, 09:51

    btw btw bylem we wrocku przy okazji proby bicia rekordu Guinessa w graniu HeyJoe na giratach. Bialystok to dno a nie stolica kultury. Gdzie jej do np Wroclawia.»