W końcu to tylko kawałek bezwartościowej błony

Patrycja Kobylińska
05.08.2010 , aktualizacja: 05.08.2010 17:50
A A A Drukuj
Iza pisze o sobie " chodząca niewinność". Potrzebuje pieniędzy na wakacje we Francji, dlatego zdecydowała się sprzedać swoje dziewictwo. Ma ofertę za 5,5 tys. zł.
Fałszywa agencja poluje na zdjęcia młodych modelek
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja
Fałszywa agencja poluje na zdjęcia młodych modelek
Na pytanie dlaczego, Magda rzuca jedno słowo - pieniądze. Inteligentna, wysoka szatynka z poczuciem humoru, zakochana w Szekspirze - taki opis siebie rozpowszechnia wśród czatujących.

- Dziewictwo zawsze było w cenie - mówi Krzystof Boćkowski, seksuolog. - Mężczyźni znudzeni ciągłym obcowaniem z doświadczonymi kobietami, szukają czegoś nowego, odmiennego. W tym celu decydują się na kontakt seksualny z dziewicą, który jest nie tylko przyjemnością, ale także pewnego rodzaju bonusem. Niestety, coraz częściej traktują seks jako sport, towar.

Kandydat idealny

Magda: - Szukam na internetowym czacie, bo mogę pozostać anonimowa. Boję się, że ktoś mógłby mnie rozpoznać, a to nie jest mi potrzebne - tłumaczy.

Po chwili dodaje, że coraz więcej dziewczyn postępuje podobnie i ciągle spotyka się to z falą krytyki: - Ten drobny interes to nadal temat tabu, ludzie nie mówią o tym otwarcie, a przecież mamy XXI wiek.

Czym różni się prostytucja od sprzedaży dziewictwa?

- Motywem, którym kieruje się kobieta, dokonująca wyboru. W moim wypadku są to pieniądze, chcę poprawić to i owo w swoim wyglądzie. Mogę tyrać za 1200 zł miesięcznie i odkładać powoli na operację albo zrobić to raz - usprawiedliwia się Magda. Codziennie dostaje po 10-20 ofert. Odrzuca te od dwudziestoparolatków oraz od osób proponujących mniej niż 6 tys. zł: - Nie szukam dziecka, tylko prawdziwego faceta. Chcę miło to wspominać i mieć świadomość, że zrobiłam to z doświadczonym i dojrzałym emocjonalnie mężczyzną. Duża liczba chętnych pozwala na wybranie faceta idealnego, a jest w czym wybierać - mówi Magda. Najmłodszy miał 22 lata, proponował 3 tys. zł. Najstarszy - 6 tys. zł. - Podziękowałam, nie interesuje mnie seks z 60-latkiem.

Zapytana czy znalazła kogoś odpowiedniego, odpisuje: - Spotkałam się już dwa razy z pewnym 37-latkiem. Miły, kulturalny facet, oczytany, z wyglądu też niczego sobie. Postawił sprawę jasno: weekend nad jeziorem, 8 tysięcy, połowa przed, reszta po weekendzie. Po wszystkim każdy idzie w swoją stronę. W przyszłym tygodniu idziemy zrobić badania, nie chcę złapać jakiegoś cholerstwa i mieć "pamiątki" do końca życia - podsumowuje.

- Czy robię źle? Nie czuję się winna, w końcu to moje życie i zrobię z nim co zechcę. Po operacji zacznę nowy rozdział, pozostawię wszystko za sobą i nie będę rozpaczać po kawałku błony - dodaje.

Przedsiębiorcza dziewica

Izę poznaję na tym samym czacie. Pisze o sobie żartobliwie "chodząca niewinność". Co ją skłoniło do sprzedaży cnoty? - Są wakacje, chcemy z przyjaciółmi wyjechać do Francji. Rodziców nie stać na to, by mi pomóc, więc trzeba sobie jakoś radzić.

Pytam o wiek.

- Mam podać prawdziwy czy ten, który podaje zazwyczaj facetom? Zawsze dodaję sobie 2-3 lata, zależy od wymagań i oferty. Dla facetów po trzydziestce mam 17-18 lat, dla młodszych 19-20. Tak naprawdę niedawno skończyłam 17 lat. Co najczęściej robię w wolnym czasie? Czytam, uwielbiam "Fausta" i "Mistrza i Małgorzatę", poza tym gram w siatkówkę i jeżdżę na rowerze. Nie mam luksusów w domu, nie chodzę często na imprezy, dostałam się do dobrego ogólniaka. Mam świadomość swojej atrakcyjności. Widzę mężczyzn oglądających się za mną, ale wiem też, że ciężko jest znaleźć kogoś odpowiedniego, kto nie będzie próbował mnie na każdym kroku wykorzystać.

Dziewczyna szybko zmienia temat.

- Dostałam już wiele ofert, mimo że na czat weszłam kilka dni temu. Interesują mnie przede wszystkim młodzi faceci od 25 do 35 lat. Na wiadomości od starszych nie odpowiadam. Najczęściej proponują mi 2-3 tysiące, najwyższa oferta to 5,5 tysiąca. Poczekam jeszcze, może uda mi się podbić cenę. Niektórzy mogą powiedzieć, że jestem młoda, że mam czas na to, by znaleźć odpowiedniego chłopaka, z którym będę to mogła zrobić. Nie chcę, skoro mogę na tym zarobić. Powiedzmy, że to pewien rodzaj przedsiębiorczości.

Cienka granica

- Sprzedaż dziewictwa jest podobna do prostytucji, w Polsce także nie jest karalna - mówi mł. asp. Kamil Sorko z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. - Za niezgodną z prawem możemy uznać sytuację, gdy osoba oferująca swoje ciało jest poniżej 15 roku życia, bądź z jej nierządu czerpią korzyści osoby trzecie.

Irena Dawid-Olczyk z fundacji La Strada jest zdania, że tego zjawiska nawet nie można nazwać prostytucją: - Na swój sposób jest to świadomy wybór partnera seksualnego.

Przestrzega jednak przed podjęciem decyzji o współżyciu z mężczyzną poznanym przez internet: - Wiąże się z dużym ryzykiem. Taki mężczyzna może sfilmować i rozpowszechnić treści powiązane bezpośrednio z osobą, bądź zmusić młodą kobietę do prostytucji.

Według Jakuba Śpiewaka z fundacji Kidprotect.pl ], zajmującej się m.in. walką z pedofilią w internecie , winę za to zjawisko ponoszą przede wszystkim dorośli: - To oni pobudzają seksualność młodych ludzi, popychając ich w stronę konsumpcyjnego trybu życia. Szkoła, nastawiona bardziej na kształcenie umiejętności i rozwiązywanie testów, zapomina o wychowywaniu młodych ludzi. Pozostawia to rodzicom. Ważną rolę odgrywa też wychowanie do seksualności, które pozwala młodzieży zrozumieć jak cenne jest ich ciało, nauczyć szacunku do siebie oraz wpoić wartości, które przystosują ich do późniejszego życia.

Podziel się

  • 25 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    29 głosów