Nora od ZMK, czyli lokum dla matki z dziećmi

Monika Kosz-Koszewska
07.09.2010 , aktualizacja: 08.09.2010 10:09
A A A Drukuj
Logo: Interwencje Fot. studio Gazety Logo: Interwencje
22-letnia samotna matka z dwójką dzieci od ubiegłego roku czeka na mieszkanie komunalne. Jedyna szansa na skrócenie kolejki? Przyjęcie lokalu do remontu. Nie spodziewała się jednak, że dostanie ruinę.
Oferowane przez ZMK lokale do remontu. Białystok
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencj
Oferowane przez ZMK lokale do remontu. Białystok
Paulina Korycka w mieszkaniu oferowanym przez Zarząd Mienia Komunalnego. Białystok
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencj
Paulina Korycka w mieszkaniu oferowanym przez Zarząd Mienia Komunalnego. Białystok
SERWISY
Co ma Paulina Korycka? 22-lata i większość życia w domu dziecka. 4-letnią Nastazję i 2-letniego Szczepana. Każde dziecko z innym ojcem, myślała, że z tym drugim ułoży życie, nie wyszło. Wykształcenie - gimnazjum. Próbowała wrócić do szkoły, zdobyć zawód, ale córka zaczęła chorować. 350 zł alimentów na jedno dziecko, 400 na drugie, i zapomogę - ponad 400 zł. Od wyjścia z domu dziecka tuła się z miejsca na miejsce. Ostatnio z siostrą, ale tylko do 15 września, bo i ta musi zrezygnować z mieszkania.

Teraz ma też klucze do komunalnego lokum w bloku przy ul. Tuwima. No i łzy w oczach. Kiedy weszła do środka, ścięło ją z nóg. - To nie mieszkanie, a nora do remontu generalnego - mówi Paulina.

W drzwiach wejściowych nie ma zamka, tylko skobel z kłódką. Na podłodze goły beton. Wanna i sedes poobijane, zardzewiałe, zapuszczone. W kuchni nie ma nic, oprócz kilku warstw odstających tapet, i plam po miejscach, gdzie był zlew i kuchenka, sterczącej rury odpływowej. W pokoju na jednej ze ścian głębokie pęknięcie. Z sufitów sterczą kable, nie ma włączników.

- Nie miałam wyjścia, musiałam podpisać umowę, nie mam się gdzie podziać, a gdybym odmówiła, Zarząd Mienia Komunalnego zaproponowałby mi mieszkanie dopiero za kilka lat. Myślałam, że jak zgodzę się na takie do remontu, to sama pomaluję ściany, jakoś urządzę i da się wytrzymać. Koleżanka z domu dziecka właśnie takie dostała. A mnie przypadła dawna melina. Jak pomyślę, że będę tu musiała przyjść z dziećmi tego 15, to nie chce się żyć - mówi przez łzy Paulina.

W poniedziałek odebrała klucz. Ale nie wie, jak ruszyć do przodu. Pytała w ZMK, czy gmina nie mogłaby sfinansować podstawowego remontu, a koszty podzielić na raty i wliczyć do czynszu. Wczoraj szef ZMK Andrzej Ostrowski nie zdążył odpowiedzieć na nasze pytania. Kobieta pytała w MOPR, tam owszem, dostałaby do 500 złotych, ale tu trzeba kilka do kilkunastu tysięcy. Przyszła prosić o interwencję "Gazety".

- Może są ludzie o dobrych sercach, którzy nie będą obojętni. Nie stać mnie na ten remont, nie mam żadnych znajomych, którzy by pomogli przy wykonaniu prac. Potrzeba farb, rzeczy do szpachlowania ścian, czegoś na podłogę, kuchenki, wanny, no po prostu wszystkiego - młoda kobieta znowu wpada w szloch.

Nasi Czytelnicy już raz pomogli w podobnej sytuacji. Rodzina Muczyńskich o mieszkanie w ZMK walczyła cztery lata. ]. Pani Elżbieta i jej mąż Mirosław ustanowili rodzinę zastępczą dla dwójki biologicznych wnuków. Mieszkali przy ul. Wiejskiej w jednym pokoju i choć spełniali wymogi, urzędnicy nie spieszyli się z przyznaniem lokalu. Najpierw źle wyliczyli metraż i 6 cm przesądziło o kolejnej odmowie. Później dokładnie w Wigilię, dali pani Eli klucze do trzypokojowego mieszkania. Oglądała je sama, w tragicznym wypadku zginął jej mąż. Urzędnicy stwierdzili, że mieszkanie należy się większej rodzinie. W ubiegłym roku ZMK zaproponował inne, do własnego wykończenia. I jak w przypadku pani Pauliny, okazała się to być zdewastowana ruina. Tylko dzięki pomocy wspaniałych darczyńców (m.in. aktora Pawła Małaszyńskiego wraz z żoną Joanną Chitruszko) ciasną kawalerkę przy Suraskiej udało się dostosować do potrzeb Muczyńskich. Pomogły też firmy, sklepy ze sprzętem AGD.

Wszyscy, którzy nie są obojętni na los Pauliny i jej dwójki dzieci i chcieliby w jakikolwiek sposób pomóc w remoncie mieszkania, proszeni są o kontakt z redakcją - tel. 800 80 80 30, 507 008 707, monika.kosz-koszewska@bialystok.agora.pl ], albo bezpośrednio z Pauliną tel. 514 922 725

Podziel się

  • 40 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

  • Nora od ZMK, czyli lokum dla matki z dziećmi prawdawyjdzienawierzch 07.09.10, 22:24

    Może poprosisz swoich byłych konkubinów. Płacą alimenty, więc może pomogą w remoncie mieszkania. Zamiast płakać i użalać się przez całe życie weź się w garść i bierz się do roboty. Jaki dasz»

  • Nora od ZMK, czyli lokum dla matki z dziećmi erin32 08.09.10, 08:42

    Dziewczyna postępowała nierozsądnie w przeszłości, to fakt.Ale chamstwo ZMK to również fakt.Sopsób, w jaki traktują oni ludzi, woła o pomstę do nieba.Na remonty nie ma kasy, chociaż na »

  • Nora od ZMK, czyli lokum dla matki z dziećmi onatowie.pl 19.09.10, 17:09

    ludzie ale wy jestescie tępi całe życie jej rodzina żyła za czyjeś to kłamcy i oszuści robią biedne miny a odwracają się i się z was śmieją .a wy im chcecie pomóc i dawac szansy.matce »