Zaczynamy tydzień. Polityczna lala
19.09.2010
, aktualizacja: 19.09.2010 20:22
Przyznam szczerze, że coraz mniej mnie bawi opisywanie afer i wpadek ludzi władzy. Bo co z tego, że ja i moi redakcyjni koledzy i koleżanki napiszemy, że synek sędziego po pijaku słupy rozwalał, a tatuś sprawę tuszował.
Co da nasze oburzenie, gdy prezydent drzew naciął, bratków nasadził i twierdzi, że zieleni w mieście przybywa. Na co się zdadzą opisy, jak to pan od promocji miasta wydał setki tysięcy złotych na film o aniołku, co korkociągiem lata i gubi pierze? Co z tego? Ani ten pijaczek z sądu kary żadnej nie poniósł, ani prezydent wyrębu nie zaprzestał, pan zaś od promocji parzy sobie rano kawę w magistracie. I wszyscy oni w nosie mają nasze artykuły i nasze opisy. Włos nikomu z głowy nie spadł. I nie spadnie.
Dziennikarze "Kuriera Porannego" wymyślili bardzo ciekawy plebiscyt. Wybierz najprzystojniejszego polityka. To rozumiem. To jest właśnie sedno sprawy. Po co wybierać najskuteczniejszego, najwaleczniejszego czy najbardziej zaangażowanego w sprawy miasta i regionu? Czy polityk jest od tego? Żeby walczył o nasze lepsze jutro, żeby załatwiał nasze bolączki? Nie! On jest po to, żeby dobrze wyglądać. Redakcja "Porannego" doskonale to rozumie i na swych łamach od kilku tygodni wybiera najładniejszą polityczną lalę.
Ja bynajmniej nie krytykuję owej redakcji i plebiscytu. Skądże znowu! Przecież to niesamowity akt odwagi. Otóż w końcu ktoś po raz pierwszy publicznie powiedział, że nasza wiedza o polityku ogranicza się jedynie do tego, czy ma krzywy nos i odstające uszy. Nic natomiast nie wiemy o jego uczciwości, skuteczności czy wręcz politycznej działalności. Nie wiedząc zaś nic o człowieku, my w swoich wyborach rzeczywiście kierujemy się faktem, czy polityk ma ładne ryło, czy też nie.
Tego nikt przed ową redakcją i jej plebiscytem publicznie nie ogłosił! Ale czyż tak właśnie nie jest? Uwaga, uwaga!!! Najładniejszą polityczna lalą został zawodnik nr...
Za moment czekają nas kolejne wybory. Wybierać będziemy samorządowców. A także prezydenta. Prawdopodobnie preziem zostanie drwal. Bo innych kandydatów na razie nie widać. Wybierać będziemy też radnych. Tak zwanych samorządowców. Tym się różnią od rządowców, że rządowcy pracują w Urzędzie Wojewódzkim i są delegaturą regionalną rządu. Rządowcy pilnują, czy decyzje i ustalenia samorządowców zgodne są z konstytucją i dziennikiem ustaw. Samorządowcy tymczasem są naszymi reprezentantami. Powtórzę może to raz jeszcze. Naszymi reprezentantami. Oni tu na szczeblu lokalnym, miasta, gminy, powiatu czy województwa mają nas reprezentować. Mają dbać o to, by żyło nam się lepiej. By nasze problemy były załatwiane. By nasze bolączki były usuwane. By nasze postulaty były spełniane.
Aby samorząd dobrze działał i rzeczywiście spełniał owe kryteria, powinien być złożony nie z najpiękniejszych, tylko z kompetentnych. I przede wszystkim z ludzi, którzy władzy nie traktują jako okazji do zaspokajania politycznych ambicji i napychania własnych kieszeni. Znacie takich?
- 17 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Re: Zaczynamy tydzień. Polityczna lala
stach.konwa
20.09.10, 22:57
Pan Koronkiewicz nie zna zasad tego konkursu. Dziwne, jako polonista powinien umieć czytać ze zrozumieniem.»




