Historie z Augustisa. Konkurs rozstrzygnięty
24.10.2010
, aktualizacja: 24.10.2010 16:49
Harcerka trafiła do Smoczej Jamy, Władek pisał pamiętnik w czasach przedwojennych i wojennych, a mechanik z Dywizjonu 303 wspomina w liście do nauczycielki ropuchę zwaną Alfredem. Co ich łączy? Zdjęcia Bolesława Augustisa
ZOBACZ TAKŻE
- Dotacje po białostocku. Wysublimowane zarzynanie kultury (21-07-11, 20:19)
- Historie z Augustisa. Konkurs dla młodzieży (24-09-10, 17:59)
- Moda jak na fotografiach Augustisa (27-07-10, 19:18)
- Międzywojenny Białystok. Unikalne zdjęcia Augustisa (23-04-10, 19:41)
Baśnie i opowiadania gotyckie, listy, pamiętniki i wspomnienia - kto by pomyślał, że tyle ciekawych historii, zapisanych w różnej formie mogło powstać w głowach uczniów po obejrzeniu zdjęć przedwojennego białostockiego fotografa. A jednak. Punktem wyjścia były fotografie Augustisa, każdy mógł wybrać sobie jedną i wymyślić historię, jaką tylko chciał. Inspiracji mogło być mnóstwo, bo Augustis zdjęć zrobił setki: spacerujących po mieście białostoczan, roześmianych uczniów, maszerujących manifestantów, dziewczęta siedzące w kawiarni, kinooperatorów nawijających szpulę, kolarzy...
Można było sobie wyobrazić, jakie były dalsze losy bohaterów wybranego zdjęcia, można było też wziąć ze zdjęcia tylko detal i wokół niego obudować historię. O tym już decydowali uczestnicy - uczniowie szkół podstawowych, gimnazjów i szkół średnich, do których był skierowany konkurs "Historie z Augustisa". Przy współpracy Galerii im. Sleńdzińskich, Stowarzyszenia "Widok" i "Gazety" zorganizowała go szkoła językowa Global Village, a w sobotę w galerii im. Sleńdzińskich nastąpiło jego rozstrzygnięcie i wręczenie nagród..
- Prac przyszło 52, i powiem szczerze, zaskoczyła i ucieszyła nas ta ilość - mówi Sylwia Kuklo z Global Village. - Kreatywność była bardzo duża, bo też i pozwalała na to formuła konkursu. Przyszło tyle ciekawych prac, że mieliśmy problem z wyłonieniem zwycięzców.
Laurę Jurcovą zaciekawiło słynne zdjęcie Augustisa przedstawiające dziewczynki idące na spacer pod opieką zakonnicy i na jego podstawie wymyśliła historię Eufemii i Józefiny, dwóch przyjaciółek. Zuzanna Kita wyszła od zdjęcia harcerki i wymyśliła historię Mai i zakochanego smoka. Tomasz Bocheń - napisał pracę w formie listu do kolegi sprzed lat - Józka, w którym wspomina piękne lata 30.: wyprawy do Zwierzyńca, targowanie się z przekupkami, kapelusze od fabrykanta Nowika. Jakub Bezubik swoim bohaterem uczynił Władka, który pisze pamiętnik i wspomina dobre czasy przedwojenne i smutne - wojenne: on sam trafia do wojska, potem do partyzantki, tęskni za swoją dziewczyną Anką i żydowskim przyjacielem, Jakubem, który trafia do getta... Paula Bojar wyobraziła sobie z kolei młodego chłopaka, który trafił do Anglii i Dywizjonu 303. Pisze list do nauczycielki, pani Marianny, wspomina beztroskie czasy szkolne i późniejsze smutne losy przyjaciół, którzy ginęli w powstaniu, trafiali na Syberię. Z kolei Zuzannę Gil zainspirował nie człowiek, a napis na witrynie sklepowej "Bojkotuj Żydów". Spod jej pióra wyszła mądra historia pokazująca różne odcienie antysemityzmu.
-Wydawało mi się, że ci młodzi ludzie mają zupełnie inny ogląd świata, chorują na niewrażliwość, mają w sobie mniej emocji, uciekają w wirtualną rzeczywistość. A tu takie zaskoczenie! - mówi Olga Pacewicz z Galerii im. Sleńdzińskich, jedna z jurorek konkursu. - Okazuje się, że są bardzo wrażliwi. I z tą swoją wrażliwością nowych czasów, potrafią wejść w starą i ją opisać. Dostaliśmy mnóstwo bardzo ciekawych językowo prac, pisanych z dużą wyobraźnią. Pojawiało się sporo stylizacji, archaizacji językowych, były nawet opowiadania gotyckie! Były listy, pamiętniki, baśnie, niektóre historie nawet z hitchcockowym suspensem. Ta różnorodność bardzo nas pozytywnie zaskoczyła. Młodzi wplatali w teksty różne powiedzonka, kalki językowe, cytaty. Wiele tekstów miało przemyślane puenty.
Ostatecznie przyznano po cztery równorzędne nagrody w dwóch kategoriach (szkoła podstawowa - klasy IV-VI i gimnazjum) oraz jedną nagrodę w kategorii szkoła średnia, a także 10 wyróżnień. Wśród nagród były m.in. kursy językowe, stypendia stowarzyszenia Widok i kolekcje "Gazety".
Rozmowa z Zuzanną Gil, laureatką nagrody "Gazety"
Monika Żmijewska: Dlaczego wybrałaś akurat zdjęcie z antysemickim napisem?
Zuzanna Gil, uczennica II klasy I LO: - Najbardziej podziałało na moją wyobraźnię i pomyślałam, że właśnie to zdjęcie pozwoli mi na głębsze przesłanie. Poszukałam trochę w internecie na temat bojkotowania sklepów żydowskich przed wojną, zrobiłam taki mały research. Wymyśliłam powtarzające się w tekście zdanie, że Żyd odraża. I wokół tego obudowałam swoje opowiadanie.
Twój tekst brzmi dojrzale, jakbyś miała całkiem sporą wiedzę na temat przedwojennego antysemityzmu. Interesujesz się tym?
- Nie, w sumie nie. W szkole jeszcze nie mieliśmy za dużo informacji na ten temat,. Ale wiele rzeczy można znaleźć samemu. Może też impulsem był fakt, że niedługo przed napisaniem opowiadania byłam na szkolnej wycieczce w Auschwitz.
Długo pracowałaś nad opowiadaniem?
- Nie miałam za dużo czasu. Na dzień przed zakończeniem konkursu obejrzałam zdjęcia, wybrałam jedno, a potem usiadłam i napisałam. Pracę przeczytała mi mama, zdziwiła się, że można tyle opowiedziec na podstawie jednego zdjęcia. I to wszystko.
Spotykasz się z jakimiś przejawami antysemityzmu na co dzień?
- Wśród moich przyjaciół akurat są bardzo liberalne i tolerancyjne osoby. A inni?... Czasem słyszy się co najwyżej jakiś bezmyślny dowcip z żydowskim bohaterem. Także na codzień - raczej z antysemityzmem się nie spotykam. Ale chodząc po mieście widzę czasem wiele antysemickich napisów. Zajrzałam też na neofaszystowską stronę Blood&Honour, otwarcie promującą antysemityzm i szerzącą nienawiść rasową. To, co się tam dzieje, jest szokujące.
Nagrody
kategoria: Szkoła Podstawowa - klasy IV-VI
4 równorzędne nagrody: Tomasz Dawid Bocheń, Iga Cemer, Laura Jureová, Zuzanna Kita
8 wyróżnień: Filip Brzózko, Urszula Jabłońska, Zuzanna Krawczyk, Katarzyna Kubasik, Maciek Łapuć, Małgorzata Sierocka, Joanna Elżbieta Sierocka, Damian Toczydłowski
kategoria: gimnazjum
4 równorzędne nagrody: Jakub Bezubik, Paula Bojar, Aneta Ciwoniuk, Paweł Jeremi Gryko
kategoria: szkoła średnia
I nagroda: Zuzanna Gil
2 wyróżnienia: Kamila Makowiecka, Krzysztof Rajewski
Można było sobie wyobrazić, jakie były dalsze losy bohaterów wybranego zdjęcia, można było też wziąć ze zdjęcia tylko detal i wokół niego obudować historię. O tym już decydowali uczestnicy - uczniowie szkół podstawowych, gimnazjów i szkół średnich, do których był skierowany konkurs "Historie z Augustisa". Przy współpracy Galerii im. Sleńdzińskich, Stowarzyszenia "Widok" i "Gazety" zorganizowała go szkoła językowa Global Village, a w sobotę w galerii im. Sleńdzińskich nastąpiło jego rozstrzygnięcie i wręczenie nagród..
- Prac przyszło 52, i powiem szczerze, zaskoczyła i ucieszyła nas ta ilość - mówi Sylwia Kuklo z Global Village. - Kreatywność była bardzo duża, bo też i pozwalała na to formuła konkursu. Przyszło tyle ciekawych prac, że mieliśmy problem z wyłonieniem zwycięzców.
Laurę Jurcovą zaciekawiło słynne zdjęcie Augustisa przedstawiające dziewczynki idące na spacer pod opieką zakonnicy i na jego podstawie wymyśliła historię Eufemii i Józefiny, dwóch przyjaciółek. Zuzanna Kita wyszła od zdjęcia harcerki i wymyśliła historię Mai i zakochanego smoka. Tomasz Bocheń - napisał pracę w formie listu do kolegi sprzed lat - Józka, w którym wspomina piękne lata 30.: wyprawy do Zwierzyńca, targowanie się z przekupkami, kapelusze od fabrykanta Nowika. Jakub Bezubik swoim bohaterem uczynił Władka, który pisze pamiętnik i wspomina dobre czasy przedwojenne i smutne - wojenne: on sam trafia do wojska, potem do partyzantki, tęskni za swoją dziewczyną Anką i żydowskim przyjacielem, Jakubem, który trafia do getta... Paula Bojar wyobraziła sobie z kolei młodego chłopaka, który trafił do Anglii i Dywizjonu 303. Pisze list do nauczycielki, pani Marianny, wspomina beztroskie czasy szkolne i późniejsze smutne losy przyjaciół, którzy ginęli w powstaniu, trafiali na Syberię. Z kolei Zuzannę Gil zainspirował nie człowiek, a napis na witrynie sklepowej "Bojkotuj Żydów". Spod jej pióra wyszła mądra historia pokazująca różne odcienie antysemityzmu.
-Wydawało mi się, że ci młodzi ludzie mają zupełnie inny ogląd świata, chorują na niewrażliwość, mają w sobie mniej emocji, uciekają w wirtualną rzeczywistość. A tu takie zaskoczenie! - mówi Olga Pacewicz z Galerii im. Sleńdzińskich, jedna z jurorek konkursu. - Okazuje się, że są bardzo wrażliwi. I z tą swoją wrażliwością nowych czasów, potrafią wejść w starą i ją opisać. Dostaliśmy mnóstwo bardzo ciekawych językowo prac, pisanych z dużą wyobraźnią. Pojawiało się sporo stylizacji, archaizacji językowych, były nawet opowiadania gotyckie! Były listy, pamiętniki, baśnie, niektóre historie nawet z hitchcockowym suspensem. Ta różnorodność bardzo nas pozytywnie zaskoczyła. Młodzi wplatali w teksty różne powiedzonka, kalki językowe, cytaty. Wiele tekstów miało przemyślane puenty.
Ostatecznie przyznano po cztery równorzędne nagrody w dwóch kategoriach (szkoła podstawowa - klasy IV-VI i gimnazjum) oraz jedną nagrodę w kategorii szkoła średnia, a także 10 wyróżnień. Wśród nagród były m.in. kursy językowe, stypendia stowarzyszenia Widok i kolekcje "Gazety".
Rozmowa z Zuzanną Gil, laureatką nagrody "Gazety"
Monika Żmijewska: Dlaczego wybrałaś akurat zdjęcie z antysemickim napisem?
Zuzanna Gil, uczennica II klasy I LO: - Najbardziej podziałało na moją wyobraźnię i pomyślałam, że właśnie to zdjęcie pozwoli mi na głębsze przesłanie. Poszukałam trochę w internecie na temat bojkotowania sklepów żydowskich przed wojną, zrobiłam taki mały research. Wymyśliłam powtarzające się w tekście zdanie, że Żyd odraża. I wokół tego obudowałam swoje opowiadanie.
Twój tekst brzmi dojrzale, jakbyś miała całkiem sporą wiedzę na temat przedwojennego antysemityzmu. Interesujesz się tym?
- Nie, w sumie nie. W szkole jeszcze nie mieliśmy za dużo informacji na ten temat,. Ale wiele rzeczy można znaleźć samemu. Może też impulsem był fakt, że niedługo przed napisaniem opowiadania byłam na szkolnej wycieczce w Auschwitz.
Długo pracowałaś nad opowiadaniem?
- Nie miałam za dużo czasu. Na dzień przed zakończeniem konkursu obejrzałam zdjęcia, wybrałam jedno, a potem usiadłam i napisałam. Pracę przeczytała mi mama, zdziwiła się, że można tyle opowiedziec na podstawie jednego zdjęcia. I to wszystko.
Spotykasz się z jakimiś przejawami antysemityzmu na co dzień?
- Wśród moich przyjaciół akurat są bardzo liberalne i tolerancyjne osoby. A inni?... Czasem słyszy się co najwyżej jakiś bezmyślny dowcip z żydowskim bohaterem. Także na codzień - raczej z antysemityzmem się nie spotykam. Ale chodząc po mieście widzę czasem wiele antysemickich napisów. Zajrzałam też na neofaszystowską stronę Blood&Honour, otwarcie promującą antysemityzm i szerzącą nienawiść rasową. To, co się tam dzieje, jest szokujące.
Nagrody
kategoria: Szkoła Podstawowa - klasy IV-VI
4 równorzędne nagrody: Tomasz Dawid Bocheń, Iga Cemer, Laura Jureová, Zuzanna Kita
8 wyróżnień: Filip Brzózko, Urszula Jabłońska, Zuzanna Krawczyk, Katarzyna Kubasik, Maciek Łapuć, Małgorzata Sierocka, Joanna Elżbieta Sierocka, Damian Toczydłowski
kategoria: gimnazjum
4 równorzędne nagrody: Jakub Bezubik, Paula Bojar, Aneta Ciwoniuk, Paweł Jeremi Gryko
kategoria: szkoła średnia
I nagroda: Zuzanna Gil
2 wyróżnienia: Kamila Makowiecka, Krzysztof Rajewski
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy




więcej zdjęć