Białystok na rowery. Białe rowery
29.10.2010
, aktualizacja: 29.10.2010 22:23
Jest taki zwyczaj na świecie, który w Polsce zaczyna być też popularny. Upamiętnia się rowerzystę zabitego w wyniku wypadku drogowego, ustawiając rower pomalowany na biało w miejscu, gdzie w wyniku potrącenia przez samochód zginął. Nazywa się to "Ghost Bike".
Niektórzy tłumaczą to dosłownie jako "duch roweru". Ja jednak, ujmując to od strony naszej europejskiej kultury chrześcijańskiej, nazwałbym raczej "duszą rowerzysty". Ghost Bike to nie tylko uhonorowanie pamięci zabitego, to także przestroga dla innych i wsparcie prawa do bezpiecznego poruszania się rowerem.
Pomysł takiej instalacji powstał w kwietniu 2002 r. Jo Slotę - artystę z San Francisco - zainteresowały stare porzucone rowery. Pozbierał je, pomalował na biało, następnie sfotografował, a zdjęcia zamieścił na stronie internetowej www.ghostbike.net. San Francisco należy do najbezpieczniejszych miast dla rowerzystów i nic jeszcze wtedy nie wskazywało na to, że biały rower stanie się kiedyś pomnikiem ku czci zabitych rowerzystów.
Jednak w październiku 2003 r. Patrick Van Der Tuin był naocznym świadkiem wypadku na Holly Hills Boulevard w St. Louis. Bardzo przeżył ten widok i w miejscu tragedii ustawił przemalowany na biało rower z napisem "Cyclist struck here". Widząc, że jego monument zwraca uwagę i przechodniów, i kierowców - razem z przyjaciółmi ustawili jeszcze 15 białych rowerów. Następne ghost bike pojawiły się w Pittsburghu, Nowym Jorku, Seattle oraz Chicago. Białe rowery z tabliczką "Cyclist killed here" pojawiają się również od 2005 r. na ulicach Londynu, bo niestety rowerzyści ciągle na nich giną.
W maju tego roku w Greenwich "white bike" upamiętnił śmierć 31-letniej szczecinianki Adrianny Skrzypiec, która poniosła śmierć na rowerze w wypadku komunikacyjnym. Polka zginęła potrącona przez ciężarówkę, a sprawca nie zatrzymał się, może nawet nie wiedział, że potrącił Adę. Stało się to u zbiegu Woolwich Road i drogi A 102 w Greenwich. To rondo cieszy się wyjątkowo złą sławą. Cały rowerowy Londyn zjechał potem w miejsce tragedii, by przy "ghost bike" uczcić pamięć Adusi. Na Facebooku pojawiła się strona "In remembrance to Adusia" (Naszej Adusi, której nie sposób zapomnieć).
Białe rowery stoją również przy polskich ulicach, m.in. ma moście Dworcowym w Poznaniu i w Łodzi.
W piątek wieczorem w Białymstoku około godz. 18 uczestnicy Masy Krytycznej ustawili w centrum miasta, w pobliżu fontanny na Rynku Kościuszki również swój symboliczny "biały rower", czcząc w ten sposób pamięć rowerzystów, którzy zginęli na podlaskich drogach. Apelowali do władz o ścieżki rowerowe i o infrastrukturę drogową zwiększającą bezpieczeństwo rowerzystów, a do kierowców o rozsądek i szacunek do człowieka na dwóch kółkach.
- Pamiętajmy o rowerzystach, którzy polegli na naszych drogach i ulicach - zaapelowała do zebranych Barbara Szul-Homa. - Wysyłamy im dzisiaj płomyk do nieba. Wszystkich bardzo prosimy o tolerancję i życzliwość w ruchu ulicznym. Apelujemy do kierowców, urzędników. My, rowerzyści jesteśmy na ulicy bezbronni, dajcie nam szansę. Kierowco! Rowerzysta też człowiek!
Cykliści z Klubu Eskapada i Stowarzyszenia Kontakt Miast Białystok - Eindhoven rozdali uczestnikom żółte kamizelki odblaskowe z napisem "Kierowco! Rowerzysta też człowiek!"
Pomysł takiej instalacji powstał w kwietniu 2002 r. Jo Slotę - artystę z San Francisco - zainteresowały stare porzucone rowery. Pozbierał je, pomalował na biało, następnie sfotografował, a zdjęcia zamieścił na stronie internetowej www.ghostbike.net. San Francisco należy do najbezpieczniejszych miast dla rowerzystów i nic jeszcze wtedy nie wskazywało na to, że biały rower stanie się kiedyś pomnikiem ku czci zabitych rowerzystów.
Jednak w październiku 2003 r. Patrick Van Der Tuin był naocznym świadkiem wypadku na Holly Hills Boulevard w St. Louis. Bardzo przeżył ten widok i w miejscu tragedii ustawił przemalowany na biało rower z napisem "Cyclist struck here". Widząc, że jego monument zwraca uwagę i przechodniów, i kierowców - razem z przyjaciółmi ustawili jeszcze 15 białych rowerów. Następne ghost bike pojawiły się w Pittsburghu, Nowym Jorku, Seattle oraz Chicago. Białe rowery z tabliczką "Cyclist killed here" pojawiają się również od 2005 r. na ulicach Londynu, bo niestety rowerzyści ciągle na nich giną.
W maju tego roku w Greenwich "white bike" upamiętnił śmierć 31-letniej szczecinianki Adrianny Skrzypiec, która poniosła śmierć na rowerze w wypadku komunikacyjnym. Polka zginęła potrącona przez ciężarówkę, a sprawca nie zatrzymał się, może nawet nie wiedział, że potrącił Adę. Stało się to u zbiegu Woolwich Road i drogi A 102 w Greenwich. To rondo cieszy się wyjątkowo złą sławą. Cały rowerowy Londyn zjechał potem w miejsce tragedii, by przy "ghost bike" uczcić pamięć Adusi. Na Facebooku pojawiła się strona "In remembrance to Adusia" (Naszej Adusi, której nie sposób zapomnieć).
Białe rowery stoją również przy polskich ulicach, m.in. ma moście Dworcowym w Poznaniu i w Łodzi.
W piątek wieczorem w Białymstoku około godz. 18 uczestnicy Masy Krytycznej ustawili w centrum miasta, w pobliżu fontanny na Rynku Kościuszki również swój symboliczny "biały rower", czcząc w ten sposób pamięć rowerzystów, którzy zginęli na podlaskich drogach. Apelowali do władz o ścieżki rowerowe i o infrastrukturę drogową zwiększającą bezpieczeństwo rowerzystów, a do kierowców o rozsądek i szacunek do człowieka na dwóch kółkach.
- Pamiętajmy o rowerzystach, którzy polegli na naszych drogach i ulicach - zaapelowała do zebranych Barbara Szul-Homa. - Wysyłamy im dzisiaj płomyk do nieba. Wszystkich bardzo prosimy o tolerancję i życzliwość w ruchu ulicznym. Apelujemy do kierowców, urzędników. My, rowerzyści jesteśmy na ulicy bezbronni, dajcie nam szansę. Kierowco! Rowerzysta też człowiek!
Cykliści z Klubu Eskapada i Stowarzyszenia Kontakt Miast Białystok - Eindhoven rozdali uczestnikom żółte kamizelki odblaskowe z napisem "Kierowco! Rowerzysta też człowiek!"
- 4 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Białystok na rowery. Białe rowery
siorbal
31.10.10, 16:37
Bardzo wzruszające wydarzenie. [`]muszę przyznać, że wspaniały pomysł»




