Strażnicy miejscy mogą już karać niesfornych palaczy

kosz
17.11.2010 , aktualizacja: 17.11.2010 20:23
A A A Drukuj
Choć od poniedziałku obowiązuje zakaz palenia w lokalach bez palarni, na placach zabaw i uczelniach - strażnicy miejscy nie mieli uprawnień, by za to karać. W środę rozporządzenie dotyczące zasad egzekwowania przez nich zakazu palenia tytoniu w niedozwolonych miejscach podpisał minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, dzień wcześniej uczynił to szef MSWiA Jerzy Miller.
Dymek w pubie? Nie każdym
Fot.Agnieszka Sadowska / AG
Dymek w pubie? Nie każdym
ZOBACZ TAKŻE
Według zapewnień jeszcze w tym tygodniu strażnicy będą mogli nakładać mandaty na osoby nie stosujące się do nowego przepisu. Czy białostoccy strażnicy będą specjalnie kontrolować miejsca objęte zakazem i jak do tej pory wyglądała kwestia mandatów w związku z obowiązującą od ponad dwóch lat uchwałą rady miejskiej, zakazującą palenia na przystankach autobusowych?

Jacek Pietraszewski, rzecznik prasowy straży miejskiej w Białymstoku: - Rozporządzenie uprawni nas do nakładania mandatów na palaczy w wysokości do 500 zł. Nie oznacza to jednak, że będziemy od razu szukali okazji, by komuś taki mandat wręczyć.

Jesteśmy w okresie przejściowym. Mamy nadzieję, że już wszyscy wiedzą o zakazie palenia, ale póki co jeszcze informujemy i pouczamy.

W późniejszym okresie mandaty na pewno się posypią, tak było w momencie wprowadzenia uchwały o zakazie palenia na przystankach. Od tego czasu wystawiliśmy kilkaset mandatów. Często było tak, że sami mieszkańcy informowali nas o tym, że ktoś nie chce zgasić papierosa na przystanku mimo zwracanej uwagi. Miesięcznie wystawialiśmy nawet po 60 mandatów, na pewno ta liczba nigdy nie spadła poniżej 20.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos