Zaczynamy tydzień. Pyton w kieszeni, jadowita kobra!
28.11.2010
, aktualizacja: 28.11.2010 17:43
Zamarzły kałuże, szron pokrył szyby aut, śnieg sypie się z niebios. Zima przyszła, zima.
Przed sklepami stoją już udekorowane choinki. W ofercie handlowej sztuczne drzewka, bombki, mikołaje. Zima, zima, święta coraz bliżej. Piłkarze Realu Madryt przygotowali prezenty w ramach akcji Szlachetna "paczka". O Szlachetnej "paczce" w swym orędziu wspomniał z okien Watykanu Benedykt XVI. I my w naszej rodzinie po raz drugi szykujemy Szlachetną Paczkę. Co to jest ta Szlachetna "paczka"? Szlachetna Paczka to okazja, by stać się lepszym. Wiem, bo sam w zeszłym roku, robiąc ową Szlachetną "paczkę" - okazałem się zwykłym bucem. Buca tego w sobie mam nadzieję zwalczyłem. Podczas świąt siedzimy przy suto zastawionym stole, na którym i karpie, i śledzie, i kutia oraz innych świątecznych przysmaków moc, pod choinką zaś czekają nas prezentów kolorowych góry, śpiewamy kolędy, śmiejemy się i radujemy. Tymczasem za ścianą... ach, nawet pisać trudno, co czuje człowiek, który własnej rodzinie i dzieciom nie potrafi zapewnić świąt. Szlachetna "paczka" to akcja, gdy rodziny potrzebujące pomocy, o pomoc się do nas zwracają. Ich potrzeby znaleźć można w internecie. Sama lektura potrafi wycisnąć z oczu łzy. Przecier pomidorowy w puszce, konserwy rybne, budyń w proszku, szampon. Dla dziecka kurtka. Warto zerknąć na stronę Szlachetnej "paczki". Tylu ludzi potrzebuje pomocy. Kogo zatem wybrać? Komu serce okazać? Kogo zaś pominąć, bo niestety pomóc wszystkim - nie sposób. W zeszłym roku ujęło nas marzenie dziecka. Dziewczynka marzyła o różowych baletkach. Bucikach, w których mogłaby tańczyć. Mama czytała mi dawno temu bajkę Ewy Szelburg-Zarembiny o dziewczynce, która chciała kupić buciki. W sklepie sprzedawca rozwinął przed nią całą swą ofertę, jedne buciki były idealne do tańczenia, inne do biegania i zabawy, jeszcze inne zaś... dziewczynka kupiła buciki szare jak myszki, które choć niepozorne, były jednocześnie tak miękkie i ciche, że nie zbudziły odpoczywającej w domu babci. Co znaczą buty dla kobiety chyba w tym miejscu pisać nie muszę?! Ruszyliśmy zatem całą rodziną na objazd sklepów w poszukiwaniu różowych bucików do tańca. I znaleźliśmy je na drugim końcu miasta. Ha! Marzenie dziecka spełnione! Kiedy mieliśmy już buciki, poszliśmy, by kupić koncentrat pomidorowy w puszce, budyń w proszku i szampon. I tu właśnie okazałem się kompletnym bucem właśnie. Bo do koszyka wkładałem rzeczy najtańsze. Najmniejsze puszki, budynie z przeceny. Liczyłem nie tylko każdą złotówkę, ale każdy grosz. I żona ma powiedziała: "Stop! Nie chcesz pomagać? Nie pomagaj. Ale serca na grosze nie zmieniaj." Pamiętacie bajkę o dziewczynce z zapałkami? Zamarzła dlatego, że nikt nie chciał wydać kilku groszy. To byłem właśnie ja. To przeze mnie umarło tamto dziecko. Wypasiony jak byk, nażarty chlebem ze smalcem, odziany w ortalionową kurtkę z podpinką, śmiałem się z biedaków po raz wtóry. To właśnie powiedziała mi żona.
- 5 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Zaczynamy tydzień. Pyton w kieszeni, jadowita k...
ewelin_chili
29.11.10, 10:23
Panie Wojtku - nie zwykłam komentować, ale dziś nie mogę pozostać obojętna. w Paczkę jestem zaangażowana osobiście i to od kilku lat, i chciałabym zwyczajnie i po ludzku panu podziękować - »
-
Re: Zaczynamy tydzień. Pyton w kieszeni, jadowita
w.koronkiewicz
29.11.10, 12:37
pyton w kieszeni się wija, jadowita kobra dłoń kąsa, ale warto!kiedy zaś wróciliśmy z zakupami do domu. kiedy zapakowaliśmy je do tekturowego pudła i zakleiliśmy klejącą taśmą, żona wyjęła »
-
wspieram!
krecik_23
01.12.10, 19:23
Niesamowity artykul i niesamowita akcja. Musze powiedziec ze zajrzalem na ich strone, po przeczytaniu tego artykulu i jestem pod wrazeniem jak to wszystko jest przemyslane. nie mam jednak »




