Zjednoczeni dla dobra Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
28.11.2010
, aktualizacja: 29.11.2010 10:55
Dwie grupy, które chcą organizować XIX Finał WOŚP w Białymstoku - jedna ze wsparciem prezydenta miasta, druga - oficjalnie zarejestrowana jako sztab w fundacji Jurka Owsiaka, doszły do porozumienia. W poniedziałek oficjalnie spiszą warunki współpracy.
SERWISY
Koncerty i inne atrakcje, które mają zachęcić białostoczan do przyjścia w drugą niedzielę stycznia na Rynek Kościuszki i wrzucenia datku do puszki z sercem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, zorganizują wspólnie.
W piątek obie grupy spotkały się po raz pierwszy w siedzibie sztabu w galerii Alfa, aby dojść do jakiegoś kompromisu. Fundacja w Warszawie zgodziła się bowiem zarejestrować tylko jeden sztab w Białymstoku, reprezentowany przez Towarzystwo Ulepszania Świata pod wodzą Marcina Wróbla, które od 2007 r. odpowiadało za główną imprezę w centrum.
Tymczasem pierwszy raz zdarzyło się tak, że do organizacji miejskiego finału chętni są także studenci Politechniki Białostockiej, których reprezentuje Katarzyna Ołdzitowska. I to oni jako pierwsi uzyskali patronat prezydenta, co wiąże się z nieodpłatnym użyczeniem Rynku Kościuszki i wsparciem technicznym.
- Myślę, że dzięki porozumieniu, które udało nam się wypracować ze sztabem pana Wróbla, uda nam się zorganizować imprezę na naprawdę wysokim poziomie, na czym skorzystają białostoczanie i sama akcja. Każdy ma swoje pomysły i sugestie w sprawie koncertu, imprez towarzyszących i wsparcia dla wolontariuszy. Zrealizujemy je wspólnie bez podziałów i wojny. Współpracować będziemy z Białostockim Ośrodkiem Kultury - mówi Katarzyna Ołdzitowska, która reprezentuje grupę studentów.
Marcin Wróbel, szef sztabu, też jest zadowolony z takiego obrotu sprawy: - Nikomu nie zależy na tym, by wokół tego wydarzenia była zła atmosfera. Nie będziemy musieli się wstydzić, że w Białymstoku są jakieś problemy z Orkiestrą, a impreza tylko na tym zyska. Uzgodniliśmy, że na scenie pojawią się zespoły zaproszone przez tamtą grupę, ale i nasze, jak Żywiołak. Na telebimach wyświetlane będą nazwy wszystkich sponsorów. Pomożemy w zapewnieniu dodatkowych atrakcji, ale i rzeczy tak niezbędnych jak toi toie.
W piątek obie grupy spotkały się po raz pierwszy w siedzibie sztabu w galerii Alfa, aby dojść do jakiegoś kompromisu. Fundacja w Warszawie zgodziła się bowiem zarejestrować tylko jeden sztab w Białymstoku, reprezentowany przez Towarzystwo Ulepszania Świata pod wodzą Marcina Wróbla, które od 2007 r. odpowiadało za główną imprezę w centrum.
Tymczasem pierwszy raz zdarzyło się tak, że do organizacji miejskiego finału chętni są także studenci Politechniki Białostockiej, których reprezentuje Katarzyna Ołdzitowska. I to oni jako pierwsi uzyskali patronat prezydenta, co wiąże się z nieodpłatnym użyczeniem Rynku Kościuszki i wsparciem technicznym.
- Myślę, że dzięki porozumieniu, które udało nam się wypracować ze sztabem pana Wróbla, uda nam się zorganizować imprezę na naprawdę wysokim poziomie, na czym skorzystają białostoczanie i sama akcja. Każdy ma swoje pomysły i sugestie w sprawie koncertu, imprez towarzyszących i wsparcia dla wolontariuszy. Zrealizujemy je wspólnie bez podziałów i wojny. Współpracować będziemy z Białostockim Ośrodkiem Kultury - mówi Katarzyna Ołdzitowska, która reprezentuje grupę studentów.
Marcin Wróbel, szef sztabu, też jest zadowolony z takiego obrotu sprawy: - Nikomu nie zależy na tym, by wokół tego wydarzenia była zła atmosfera. Nie będziemy musieli się wstydzić, że w Białymstoku są jakieś problemy z Orkiestrą, a impreza tylko na tym zyska. Uzgodniliśmy, że na scenie pojawią się zespoły zaproszone przez tamtą grupę, ale i nasze, jak Żywiołak. Na telebimach wyświetlane będą nazwy wszystkich sponsorów. Pomożemy w zapewnieniu dodatkowych atrakcji, ale i rzeczy tak niezbędnych jak toi toie.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów




