Zaczynamy tydzień. Czyżbyśmy zmądrzeli?

Wojciech Koronkiewicz, koropl@yahoo.com
26.12.2010 , aktualizacja: 26.12.2010 17:32
A A A Drukuj
Od kilku lat zmorą są dla mnie świąteczne SMS-y. Nagle w okolicach wigilii telefon zaczyna bezustannie burczeć. To ludzie, których nie widziałem niekiedy od tygodni, miesięcy czy lat - nagle postanowili mi przypomnieć, że narodziła się Dziecina, nadszedł czas otuchy i nadziei, więc zdrowia, szczęścia i spokojnych świąt.
Wojciech Koronkiewicz
Fot. Grzegorz Dabrowski/AG
Wojciech Koronkiewicz
Oczywiście w gronie rodziny, bo najważniejsza jest rodzina i jej ciepło, więc radosnych świąt życzy... i tu pojawiają się imiona, które niekiedy są dla mnie kompletną zagadką. Czasem cały dzień chodzę i się zastanawiam, który to Jurek czy Grzesiek otacza mnie swą otuchą i ciepłem?

W tym roku podobnych SMS-ów było znacznie mniej. Znaczy to, że albo wypadłem z kręgu, więc wysyłanie SMS-ów do mnie jest towarzyskim nietaktem (z francuska: faux pas), albo też w końcu chyba zmądrzeliśmy.

Przez kilka lat od wprowadzenia telefonii komórkowej nie mogliśmy się nacieszyć naszymi nowymi zabaweczkami. I wysyłaliśmy komu popadnie wiadomości i o Świętym Mikołaju, i o wielkanocnym jaju. Pocztówka swoje kosztuje, do tego znaczek, do tego jeszcze adres trzeba pamiętać, a jeszcze na pocztę zasuwać. Tymczasem wklepie człowiek banał w klawiaturę, naciśnie opcję "wyślij do wszystkich" i poszło. Komóreczka sama rozsyła. I grzeją się aparaty w całym kraju. Ziemia niebu, niebo ziemi, wszyscy są dziś podłączeni. Bierze człowiek opłatek do ręki, do własnej żony podchodzi, aby się podzielić, a tu pik pik - w kieszonce telefon wibruje. Nadeszły życzenia radosnych świąt na łonie rodziny! Odbierz. Odbierz. Odbierz.

Jak już wspomniałem, tego roku fala świątecznych SMS-ów (chwalić Dziecinę!) jakoś mnie ominęła. Mam nadzieję, że Państwu również została darowana.

Ale przed nami sylwester i Nowy Rok. Kolejna okazja do SMS-owania! Tym razem nie mam złudzeń: telefon będzie piszczał przez całą noc do rana. Stacje przekaźnikowe zablokowane będą przez wiele godzin. SMS-y docierać będą z kilkugodzinnym opóźnieniem.

Tradycją sylwestrową jest, aby przysłać jakiś wierszyk. Najlepiej zaś z nazwiskiem polityka "Ile jest na plaży piasku, ile drzew wyrosło w lasku, ilu posłów jest u Donka, tyle w Nowym Roku słonka! Wszystkiego najlepszego Tobie i Twojej rodzinie życzy Wojtek i cała rodzina".

Teraz nacisnąć "wyślij do wszystkich" i załatwione. Nikt nam nie zarzuci, że nie pamiętamy o rodzinie i bliskich. Nikt nie powie, że jesteśmy samolubami i nie kultywujemy znajomości. Że nie pamiętamy o znajomych sprzed lat. Jak to nie pamiętamy? Wysłaliśmy przecież SMS-a! Mało tego. Czekamy na odpowiedź. Ciekawe, co dostaniemy w zamian za posłów Donka. Pik pik. Nadeszła odpowiedź. "Ile zębów jest u Jarka, ile...". Ha ha ha! To nawet jeszcze lepsze, niż te nasze, zresztą te o Donku to wcale nie było nasze, tylko dostaliśmy od Henia, więc skopiowaliśmy i wysłaliśmy dalej, do ludzi, których Heniek znać nie może. Te o zębach przyszło natomiast od Kazika, więc teraz Heniowi możemy wysłać i tym wszystkim, którzy Kazika nie znają, więc pomyśleć mogą, że sami takie wierszyki układamy! I dawaj raz jeszcze poezyję w eter zapuszczać.

Znam ludzi, którzy podobne wierszyki zbierają. Zapamiętale owe twory noworoczne kolekcjonują. Przyznaję, że sam do nich należę. Wiedząc, że mnie nie ominą, miałem jedno wyjście - polubiłem je. Czekam zatem na posłów Donka, na zęby Jarka, na kępy Beaty, na teczki Antosia i tym podobne atrakcje. Co roku zestaw postaci się zmienia i jest to swoisty polityczny barometr, kto jest na topie, a kto już niestety odszedł w niebyt.

Do esemesiarzy mam tylko jedną prośbę. Niech owe życzenia będą z jajem. Nie nadymajmy się. SMS-em nie da rady przesłać życzeń radosnych świąt, nie da się rozpalić domowego ogniska, SMS-em nie kultywuje się pamięci o bliskich, nie podtrzymuje się dawnych znajomości. Jeśli naprawdę o kimś pamiętamy, jeśli naprawdę nam na kimś zależy - dobrze byłoby przynajmniej zadzwonić. Porozmawiać, posłuchać, co ta druga osoba ma nam do powiedzenia. Być może potrzebuje naszej pomocy. Naszego czasu i zaangażowania. SMS tego nie załatwi. Świetnie natomiast liczy ziarnka piasku i drzewa w lesie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 13 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów