Z Mazur w Bieszczady na rowerze

Jerzy Tokajuk, Stowarzyszenie "Rowerowy Białystok"
14.01.2011 , aktualizacja: 14.01.2011 19:54
A A A Drukuj
W tegorocznym Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wzięli udział również białostoccy cykliści, myślę więc, że można to uznać za rozpoczęcie nowego sezonu rowerowego. A ten zapowiada się niezwykle pracowicie, zwłaszcza jeżeli popatrzymy na rowerowe inwestycje
Zmiana prawa dotyczącego rowerzystów
Fot.Agnieszka Sadowska / AG
Zmiana prawa dotyczącego rowerzystów
Powstaje bowiem przepiękna ścieżka rowerowa od Mazur po Bieszczady, która przebiega również przez Podlasie. Pomogą w tym pieniądze z Programu Rozwój Polski Wschodniej. To doskonały moment na zaprezentowanie walorów naszego regionu. Niektórzy uważają, że to początek rewolucji turystycznej w Polsce wschodniej. Pomysł jest rzeczywiście genialny! Projektowany rowerowy szlak turystyki długodystansowej będzie przebiegał przez pięć województw Polski wschodniej. Będzie to najdłuższa (ok. 1750 km) trasa rowerowa w Polsce. Na obszarze województwa podlaskiego będzie miała ok. 500 km. W projekt zaangażowanych jest 8 podlaskich powiatów i aż 35 gmin oraz Parki Narodowe i Lasy Państwowe. Beneficjentami projektu są urzędy marszałkowskie.

Jak wiemy z dotychczasowej praktyki, często było tak, że szlak turystyczny kończył się nagle, bo akurat dobiegał do granicy określonej jednostki administracyjnej (powiatu, gminy). Tym razem trasy rowerowe Polski wschodniej utworzą spójną sieć, która obejmie: atrakcje turystyczne, w tym ścieżki tematyczne, miejsca cenne przyrodniczo, miejsca noclegowe, ważne węzły komunikacyjne, przesiadkowe, infrastrukturę dla obsługi ruchu rowerowego (parkingi, serwisy, wypożyczalnie sprzętu). Projekt zakłada wytyczenie i oznakowanie ponadregionalnej trasy rowerowej oraz budowę, rozbudowę i modernizację dróg dla rowerów o utwardzonej nawierzchni, budowę i montaż podstawowej infrastruktury towarzyszącej, tj. stojaków na rowery, wiat postojowych oraz innych urządzeń niezbędnych do zapewnienia bezpiecznego przejazdu czy wypoczynku.

Unia płaci, my jeździmy

Budowa ponadregionalnej trasy rowerowej na tak dużą skalę jest przedsięwzięciem pionierskim i dość złożonym. Na rzecz projektu zostały opracowane standardy techniczne ścieżek rowerowych (pochylenie podłużne, szerokość, rodzaj nawierzchni). Trasa musi być w 100 proc. przejezdna i w pełni oznakowana. Zostaną wykorzystane drogi publiczne o niskim natężeniu ruchu samochodowego poniżej 1000 pojazdów na dobę (wyjątkowo 3 tys. pojazdów) oraz drogi wewnętrzne, np. dukty leśne. Na niektórych odcinkach zostaną wybudowane nowe ścieżki rowerowe.

Na inwestycję przeznaczono 50 mln euro. Zgodnie z obowiązującym algorytmem podziału środków pomiędzy województwa uwzględniającym m.in. liczbę mieszkańców i powierzchnię, najwięcej pieniędzy z UE na szlaki rowerowe otrzyma Lubelskie - 9,8 mln euro. Pozostałe regiony mają otrzymać odpowiednio: Podkarpackie - 9,3 mln euro, Warmińsko-Mazurskie - 8,6 mln euro, Świętokrzyskie - 7,2 mln euro, Podlaskie - 7,5 mln euro. Przy tak długiej trasie nie jest to wcale suma zawrotna, bo trzeba wiedzieć, że koszt budowy jednego metra bieżącego ścieżki rowerowej o szerokości ok. 2 m z nawierzchnią bitumiczną to ponad 250 zł.

Inwestycję finansują: 85 proc. Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego, 10 proc. budżet państwa, a beneficjenci, czyli urzędy marszałkowskie, dołożą do tego co najmniej 5 proc. wartości. W przypadku woj. podlaskiego nie może to być mniej niż 438 tys. euro. W ramach trasy rowerowej, jaka ma powstać, oczekuje się 25 proc. nowych dróg dla rowerów, pozostała część ma być wytyczona i oznakowana. Zgodnie z międzynarodowymi standardami na co najmniej 80 proc. długości każdego odcinka trasa powinna posiadać nawierzchnię bitumiczną, na pozostałych 20 proc. długości trasy może występować warunkowo nawierzchnia naturalna.

Bez prowizorki

To wszystko brzmi niezwykle imponująco i niektórzy podchodzą do tego z niedowierzaniem. Cóż, utrwalił się u nas obrazek rowerzysty-wyczynowca z reklamy na rowerze górskim podczas skoku ze skały. Tymczasem szlaki rowerowe prowadzące przez bezdroża, chaszcze i błoto mogą odpowiadać jedynie niektórym, a i to na niewielkich dystansach. Niestety bardzo często szlaki rowerowe wytyczane są albo trasami pieszymi pozbawionymi utwardzonej nawierzchni bądź drogami: asfaltowymi i ruchliwymi lub spokojniejszymi, ale za to pokrytymi żwirem lub piachem. Tymczasem doświadczenia naszych zachodnich sąsiadów pokazują, że aby zarobić na turystyce rowerowej, trzeba najpierw odrobinę zainwestować w stworzenie sprzyjających warunków do podróży na rowerze. Domalowywanie roweru pod znakiem szlaku pieszego nie jest receptą.

Szlak powinien być więc poprowadzony spokojnymi drogami o utwardzonej nawierzchni. Jeżeli zaś ma zostać wybudowana osobna trasa rowerowa, należy pamiętać o wygodzie jadących: prowadzenie jej wzdłuż ruchliwej drogi co prawda zmniejsza zagrożenie wypadku względem prowadzenia jej samą drogą, zdecydowanie jednak zmniejsza jej atrakcyjność, pozostają bowiem hałas i spaliny z przejeżdżających obok samochodów. Odpada też droga dla rowerów ułożona z kostki brukowej.

Dogonić Europę

Przy standardach, jakie zapewni rowerzystom Trasa Rowerowa po Polsce Wschodniej, należy się spodziewać, że może nareszcie z każdym rokiem Polska będzie utrwala się w świadomości mieszkańców Zachodu bardziej jako sąsiad z tej samej Europy aniżeli relikt przeszłości. Fajnie byłoby więc ich, nastawionych na przyjazd do "dzikiego kraju", mile zaskoczyć. A jeżeli uda się nam jeszcze wypromować to w Europie, to możemy mieć setki tysięcy Duńczyków, Holendrów, Niemców (i z innych krajów też) przyjeżdżających do nas na rowerowe wakacje. Autorzy projektu zwrócili więc uwagę na oczekiwania również tych rowerzystów.

Kim są? Badania wykazują, że wśród nich przewaga jest ludzi w wieku średnim i emerytalnym z zarobkami, wykształceniem i statusem społecznym powyżej przeciętnej. Widoczna jest lekka, acz dająca się zauważyć, przewaga kobiet.

Oczekiwania względem standardu usług? Najlepsze hotele i pensjonaty (minimum dwu - i trzygwiazdkowe), wyrafinowana kuchnia, szlachetne gatunki win.

Wykorzystywany sprzęt rowerowy? Przewaga rowerów trekkingowych i miejskich, także ze skromnym osprzętem, np. wynajęte z miejscowych wypożyczalni.

Preferowane szlaki rowerowe? Utwardzone ścieżki rowerowe bądź lokalne drogi asfaltowe o małym ruchu samochodowym. Drogi gruntowe akceptowane jedynie na krótkich odcinkach. Bez męczących podjazdów.

Fachowcy uważają, że oprócz naszych podlaskich walorów przyrodniczych i kulturowych dużym atutem w oczach zachodniego turysty na rowerze jest specyficzny rozdrobniony krajobraz - wąskie łany pól, dużo porozrzucanych wiejskich osiedli i dzięki temu mnóstwo dróżek do nich prowadzących, po których można wygodnie jeździć rowerem.

Wszyscy na ścieżkę

Budowa ścieżek nie będzie trwała zbyt długo, ale szmat czasu upłynie, zanim powstanie cała dokumentacja związana z tym projektem. Wkrótce zostanie sporządzone studium wykonalności, które odpowie nam na pytanie, czy w przedstawionych warunkach trasę da się wykonać. Kierownik projektu Bogdan Tralewski (Tebodin Poland), który studium przygotowuje, jest optymistą i uważa, że zainteresowanie projektem jest duże, zwłaszcza wśród pasjonatów rowerów, którzy zgłaszają do niego wiele uwag i propozycji.

- Nie spotkaliśmy się na całym obszarze pięciu województw, przez które przebiega cała trasa, z ani jednym sprzeciwem, że ktoś nie chce u siebie ścieżki rowerowej - zauważa Tralewski. - Problem jest innego rodzaju: za dużo miast i gmin chce, aby trasa przebiegała przez ich tereny.

Ostatnie konsultacje społeczne odbyły się na Podlasiu na początku grudnia ubiegłego roku. Zainteresowane podmioty, głównie gminy i organizacje zrzeszające rowerzystów, mogły zgłaszać na piśmie swoje uwagi do przebiegu trasy. Do wakacji 2011 roku gotowa będzie już dokumentacja techniczna. Ścieżki mają być wykonane do kwietnia 2012 roku.

"Gazeta" będzie pilotowała rozpoczęty temat w kolejnych artykułach. Podamy więcej szczegółów dotyczących przebiegu trasy i na bieżąco będziemy informować o tym, co się w tej naszej wspólnej rowerowej sprawie dzieje, bo jakby nie patrzeć - rower podbija Podlasie.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Z Mazur w Bieszczady na rowerze bikelof 28.01.11, 12:47

    A ja tam chetnie bym sie przejechał taką trasa. Pewnie kilku znajomych też by sie wybrało. tylko na taka trase to bardziej sprzet trekkingowy np. Tourer RS1 niz sportowy do xc :)»