Szatan mieszka w nas. Zaczynamy tydzień
06.06.2011
, aktualizacja: 08.06.2011 17:33
W poprzednim felietonie licho mnie podkusiło by napisać, jak to w krzakach paliłem papierosa z wiceprezydentem. Czytelnicy zwrócili mi uwagę, i słusznie, że prawdziwy dziennikarz, z politykiem startującym w wyborach, to się może spotykać jedynie na sali sądowej lub na ringu. Wziąłem to sobie do serca. I kiedy na ostatniej imprezie u pewnego biznesmena były marszałek poprosił o podanie dzbanka soku, odparłem ponuro - nie podam. Podał mu pewien rzeźbiarz. Nie wiem, czy pan marszałek to pamięta, ja niestety tak. Niestety, w skórze chama nie czuję się najlepiej. Proszę zatem przyjąć przeprosiny.
ZOBACZ TAKŻE
- Zaczynamy tydzień: odpowiadam na listy (29-05-11, 21:05)
SERWISY
Co to się działo podczas tej imprezy! Ilu tam posłów było! Co jedzono i jakie alkohole pito! Słowem nie pisnę. Nie zdradzę nawet, dla kogo wynoszono wódkę na podwórko, bo się brzydko ubrał i wstydził wejść na salony. Nie powiem i już. Ale jedno Wam zdradzę. Warto się wyfraczyć i udać do Babilonu (jak mówi mój kolega, miłośnik zimnego piwka popijanego w samych szortach), warto zetknąć się z naszą klasą posiadającą, by posłuchać opowieści o zarabianiu pierwszego miliona.
Ale miało być o lichu. Przy ulicy 11 Listopada jakiś matoł połamał kilka nowo posadzonych drzew. Zdrowy na umyśle ów bęcwał być nie mógł. Przy basenie w Zaściankach na murze jednego z budynków wisi tabliczka: "Kochani sąsiedzi! Mieszkańcy Domu Pomocy Społecznej serdecznie proszą, by nie zaśmiecać środowiska. Tu są nasze miejsca spacerowe, przez ten teren wspólnie codziennie chodzimy do pracy, szkoły i po zakupy. Wszystkim bardzo dziękujemy!" Pod tą tabliczką ktoś wymalował farbą dwie swastyki i hasło "Witamy w krainie, gdzie czarnuch ginie!" Początkowo myślałem, że to dzieło kolejnego kretyna. Ale malowanie na polskich domach symboli armii, która wymordowała 6 mln Polaków, jest czynem niemieszczącym się już w definicji zwykłej głupoty. Głupi to był ów palant łamiący drzewa. Ten kto maluje symbole zła i hasła pełne nienawiści, powinien wiedzieć, że pędzel trzyma mu sam szatan. Ale ów szatan mieszka również w nas. Swastyki widziałem i sfotografowałem w styczniu. Widnieją tam do tej pory. Codziennie mijamy je po drodze. Takich swastyk jest w mieście mnóstwo. Mieszkańcy DPS mogą nas prosić.
Ale miało być o lichu. Przy ulicy 11 Listopada jakiś matoł połamał kilka nowo posadzonych drzew. Zdrowy na umyśle ów bęcwał być nie mógł. Przy basenie w Zaściankach na murze jednego z budynków wisi tabliczka: "Kochani sąsiedzi! Mieszkańcy Domu Pomocy Społecznej serdecznie proszą, by nie zaśmiecać środowiska. Tu są nasze miejsca spacerowe, przez ten teren wspólnie codziennie chodzimy do pracy, szkoły i po zakupy. Wszystkim bardzo dziękujemy!" Pod tą tabliczką ktoś wymalował farbą dwie swastyki i hasło "Witamy w krainie, gdzie czarnuch ginie!" Początkowo myślałem, że to dzieło kolejnego kretyna. Ale malowanie na polskich domach symboli armii, która wymordowała 6 mln Polaków, jest czynem niemieszczącym się już w definicji zwykłej głupoty. Głupi to był ów palant łamiący drzewa. Ten kto maluje symbole zła i hasła pełne nienawiści, powinien wiedzieć, że pędzel trzyma mu sam szatan. Ale ów szatan mieszka również w nas. Swastyki widziałem i sfotografowałem w styczniu. Widnieją tam do tej pory. Codziennie mijamy je po drodze. Takich swastyk jest w mieście mnóstwo. Mieszkańcy DPS mogą nas prosić.
- 6 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Szatan mieszka w nas. Zaczynamy tydzień
pattter
06.06.11, 17:08
tym - jak sie "zarabia" pierwsze miliony - zajmował się insepktor michał falzmann z NIKu, coz ale zginał. Romantyczne opowiesci dziwnej tresci o początkach kapitalizmu skwitujmy salwa »
-
Re: Szatan mieszka w nas. Zaczynamy tydzień
rasmc
06.06.11, 22:44
Falzmann? Nie boisz się? Podobno, każdemu kto porusza temat Falzmanna jakoś szybko się umiera. »




