Cud w Sokółce trafił do prokuratury
05.10.2009
, aktualizacja: 05.10.2009 20:42
Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów złożyło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa związanego z "cudem w Sokółce". Chce, by śledczy dowiedzieli się, w jaki sposób cząstka serca znalazła się na hostii w sokólskim kościele. "Mając na względzie fakt, że fragmenty ludzkiego mięśnia sercowego z rzadka wydostają się z organizmu człowieka za jego życia, pytamy czy prokuratura wszczęła dochodzenie mające ustalić pochodzenie tych szczątków?" - piszą w nim racjonaliści.
"Mając na względzie fakt, że fragmenty ludzkiego mięśnia sercowego z rzadka wydostają się z organizmu człowieka za jego życia, pytamy czy prokuratura wszczęła dochodzenie mające ustalić pochodzenie tych szczątków?" - piszą w nim racjonaliści.
- Do Prokuratury Rejonowej w Sokółce wpłynęło zawiadomienie od stowarzyszenia z Warszawy - mówi prokurator Adam Kozub, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Białymstoku. - Prokurator już się z im zapoznał. Ma 30 dni na wszczęcie postępowania lub odmowę.
Racjonalistów wzburzyły doniesienia prasowe o niewytłumaczonym zjawisku, jakie miało miejsce przed kilkoma miesiącami w kościele pw. św. Antoniego w Sokółce. Jednemu z księży podczas udzielania sakramentu komunii konsekrowana hostia upadła na posadzkę. Zamknięto ją w naczyniu i zalano wodą, by się rozpuściła. Po kilku dniach pojawiła się na niej plamka wyglądająca jak skrzep. Po zbadaniu przez dwóch niezależnych patomorfologów okazało się, że jest to fragment mięśnia sercowego. Białostocka kuria metropolitalna powołała specjalną komisję do zbadania sprawy. Jeżeli okaże się, że to cud eucharystyczny, zawiadomi Watykan.
Racjonaliści domagają się zbadania przede wszystkim okoliczności, w jakich tkanka dostała się na zamknięty w tabernakulum komunikant. Sugerują, że mogło dojść do zbezczeszczenia zwłok, być może wykradzionych z prosektorium. Wnioskują więc o przesłuchanie wszystkich osób, które miały z tym styczność, w tym księży i lekarzy, którzy badali próbkę. Ale to niejedyny paragraf, jaki wypunktowano w zawiadomieniu.
- Także podejrzenie popełnienia zabójstwa. Oraz niedopełnienie obowiązków przez stosowne instytucje - co zrobiła prokuratura celem ustalenia tożsamości właściciela znalezionych w hostii tkanek oraz tego, czy umarł śmiercią naturalną? Dlaczego lekarze nie poinformowali organów ścigania? - mnoży pytania Małgorzata Leśniak, prezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów.
Mówi też o zagrożeniu epidemiologicznym, jakie niesie ze sobą obca tkanka w "produkcie spożywczym, spożywanym masowo podczas nabożeństwa". Jeżeli jest to tkanka ludzka, zachodzi niebezpieczeństwo rozprzestrzeniania chorób dotykających ludzi. A jeżeli zwierzęca - chorób odzwierzęcych, takich jak BSE, ptasia lub świńska grypa.
I tu już wieje ironią. Racjonaliści w tym właśnie tonie kwitują wiarę w "sokólski cud" - wydaje im się "mało prawdopodobnym, iż fragmenty mięśnia sercowego należą do żydowskiego proroka ukrzyżowanego dwa tysiące lat temu".
- Do Prokuratury Rejonowej w Sokółce wpłynęło zawiadomienie od stowarzyszenia z Warszawy - mówi prokurator Adam Kozub, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Białymstoku. - Prokurator już się z im zapoznał. Ma 30 dni na wszczęcie postępowania lub odmowę.
Racjonalistów wzburzyły doniesienia prasowe o niewytłumaczonym zjawisku, jakie miało miejsce przed kilkoma miesiącami w kościele pw. św. Antoniego w Sokółce. Jednemu z księży podczas udzielania sakramentu komunii konsekrowana hostia upadła na posadzkę. Zamknięto ją w naczyniu i zalano wodą, by się rozpuściła. Po kilku dniach pojawiła się na niej plamka wyglądająca jak skrzep. Po zbadaniu przez dwóch niezależnych patomorfologów okazało się, że jest to fragment mięśnia sercowego. Białostocka kuria metropolitalna powołała specjalną komisję do zbadania sprawy. Jeżeli okaże się, że to cud eucharystyczny, zawiadomi Watykan.
Racjonaliści domagają się zbadania przede wszystkim okoliczności, w jakich tkanka dostała się na zamknięty w tabernakulum komunikant. Sugerują, że mogło dojść do zbezczeszczenia zwłok, być może wykradzionych z prosektorium. Wnioskują więc o przesłuchanie wszystkich osób, które miały z tym styczność, w tym księży i lekarzy, którzy badali próbkę. Ale to niejedyny paragraf, jaki wypunktowano w zawiadomieniu.
- Także podejrzenie popełnienia zabójstwa. Oraz niedopełnienie obowiązków przez stosowne instytucje - co zrobiła prokuratura celem ustalenia tożsamości właściciela znalezionych w hostii tkanek oraz tego, czy umarł śmiercią naturalną? Dlaczego lekarze nie poinformowali organów ścigania? - mnoży pytania Małgorzata Leśniak, prezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów.
Mówi też o zagrożeniu epidemiologicznym, jakie niesie ze sobą obca tkanka w "produkcie spożywczym, spożywanym masowo podczas nabożeństwa". Jeżeli jest to tkanka ludzka, zachodzi niebezpieczeństwo rozprzestrzeniania chorób dotykających ludzi. A jeżeli zwierzęca - chorób odzwierzęcych, takich jak BSE, ptasia lub świńska grypa.
I tu już wieje ironią. Racjonaliści w tym właśnie tonie kwitują wiarę w "sokólski cud" - wydaje im się "mało prawdopodobnym, iż fragmenty mięśnia sercowego należą do żydowskiego proroka ukrzyżowanego dwa tysiące lat temu".
- 214 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
121 głosów
-
To jest ciało moje – literalnie czy figuratywnie?
husyta1
05.10.09, 23:31
Kiedy Pan Jezus ustanawiał Wieczerzę Pańską, dał swoim uczniom do chleb i wino,mówiąc: To jest ciało moje … trzymając w ręce chleb. (Mat 26:26) To jest moja krew … trzymając w »
-
No nareszcie
st1111
06.10.09, 00:07
Poznamy DNA tego faceta na krzyżu»
-
Cud w Sokółce trafił do prokuratury
maureen2
06.10.09, 08:57
zapewne umorzą z powodu niewykrycia sprawcy podrzucenia wycinka mięś nia, i dla kościoła będzie to dowód na cud,he,he raczej na znajomość prawa przez uczestników i sprawców tego »




