Nie będzie śledztwa w sprawie cudu
2009-10-26
, aktualizacja: 26.10.2009 18:41
Prokuratura Rejonowa w Sokółce odmówiła wszczęcia śledztwa dotyczącego wydarzeń w kościele św. Antoniego. Cudem zajmuje się Stolica Apostolska.
ZOBACZ TAKŻE
- Sokółka. Czy to naprawdę cud? (19-09-11, 14:32)
- Konkurencja z Polski odbiera zarobek francuskim zakonnicom (12-05-10, 12:00)
Komisja kościelna powołana przez metropolitę białostockiego arcybiskupa Edwarda Ozorowskiego ustaliła, że w sokólskim kościele miały miejsce ,,zjawiska eucharystyczne": w komunikancie, upuszczonym na ziemię i umieszczonym w wodzie, pojawiły się elementy tkanki mięśnia sercowego.
Prokuratura badała sprawę w związku z zawiadomieniem złożonym przez Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów, które domagało się wyjaśnienia przez śledczych okoliczności wydarzeń w Sokółce. Dotyczyło podejrzenia m.in. znieważenia zwłok ludzkich i zabójstwa nieustalonej osoby.
Szef Prokuratury Rejonowej w Sokółce Anatol Pawluczuk powiedział, że postępowanie sprawdzające polegało przede wszystkim na zapoznaniu się z dostępnymi prokuraturze informacjami związanymi ze sprawą, m.in. z materiałami zebranymi przez komisję kościelną, powołaną przez metropolitę białostockiego.
- Przeprowadzone w niniejszej sprawie postępowanie sprawdzające nie dostarczyło dowodów, które by potwierdzały, iż mogło dojść do popełnienia któregokolwiek z przestępstw, o których zawiadomiło Polskie stowarzyszenie Racjonalistów - głosi komunikat.
- Skoro nie ma dowodów wskazujących, że zostało popełnione przestępstwo, to bezcelowym jest drążenie tematu dalej" - dodał prokurator.
Postanowienie nie jest prawomocne, przysługuje od niego zażalenie.
Sprawa dotyczy wydarzeń sprzed roku. Komunikant upuszczony przez kapłana na ziemię w czasie udzielania komunii w sokólskim kościele umieszczony został -zgodnie z obowiązującymi w takiej sytuacji zasadami kościelnymi - w specjalnym naczyniu, by rozpuścił się w wodzie. Po tygodniu pojawiła się na nim plama, sprawiająca wrażenie krwi. W styczniu pobrano z niego próbkę, która została niezależnie zbadana przez dwóch specjalistów - patomorfologów z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Wydali oni zgodne orzeczenie, które brzmi: Przysłany do oceny materiał wskazuje na tkankę mięśnia sercowego, a przynajmniej, ze wszystkich tkanek żywych organizmu najbardziej ją przypomina.
Dwa tygodnie temu komisja kościelna orzekła, że nie było ingerencji osób trzecich w sprawie "zjawisk eucharystycznych" w kościele w Sokółce. Takie orzeczenie otworzyło drogę do przekazania sprawy Stolicy Apostolskiej. Akta zostały przekazane Nuncjaturze Apostolskiej w Warszawie, stamtąd trafią do Watykanu.
Prokuratura badała sprawę w związku z zawiadomieniem złożonym przez Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów, które domagało się wyjaśnienia przez śledczych okoliczności wydarzeń w Sokółce. Dotyczyło podejrzenia m.in. znieważenia zwłok ludzkich i zabójstwa nieustalonej osoby.
Szef Prokuratury Rejonowej w Sokółce Anatol Pawluczuk powiedział, że postępowanie sprawdzające polegało przede wszystkim na zapoznaniu się z dostępnymi prokuraturze informacjami związanymi ze sprawą, m.in. z materiałami zebranymi przez komisję kościelną, powołaną przez metropolitę białostockiego.
- Przeprowadzone w niniejszej sprawie postępowanie sprawdzające nie dostarczyło dowodów, które by potwierdzały, iż mogło dojść do popełnienia któregokolwiek z przestępstw, o których zawiadomiło Polskie stowarzyszenie Racjonalistów - głosi komunikat.
- Skoro nie ma dowodów wskazujących, że zostało popełnione przestępstwo, to bezcelowym jest drążenie tematu dalej" - dodał prokurator.
Postanowienie nie jest prawomocne, przysługuje od niego zażalenie.
Sprawa dotyczy wydarzeń sprzed roku. Komunikant upuszczony przez kapłana na ziemię w czasie udzielania komunii w sokólskim kościele umieszczony został -zgodnie z obowiązującymi w takiej sytuacji zasadami kościelnymi - w specjalnym naczyniu, by rozpuścił się w wodzie. Po tygodniu pojawiła się na nim plama, sprawiająca wrażenie krwi. W styczniu pobrano z niego próbkę, która została niezależnie zbadana przez dwóch specjalistów - patomorfologów z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Wydali oni zgodne orzeczenie, które brzmi: Przysłany do oceny materiał wskazuje na tkankę mięśnia sercowego, a przynajmniej, ze wszystkich tkanek żywych organizmu najbardziej ją przypomina.
Dwa tygodnie temu komisja kościelna orzekła, że nie było ingerencji osób trzecich w sprawie "zjawisk eucharystycznych" w kościele w Sokółce. Takie orzeczenie otworzyło drogę do przekazania sprawy Stolicy Apostolskiej. Akta zostały przekazane Nuncjaturze Apostolskiej w Warszawie, stamtąd trafią do Watykanu.
- 40 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
11 głosów
-
Prokuratura uznala ze to pic na wode
wwredny
26.10.09, 18:39
Prokuratura uznala ze to pic na wode tylko ze nie wypadalo im tego przyznac.Zaloze sie ze maja oni badania swiadczace wyraznie ze nie byl to kawalek miesniasercowego czlowieka a tym samym »
-
Co to za cud? Jezus uzdrawiał, przepowiadal
bieczaa
27.10.09, 10:17
przyszłe wydarzenia, nastawiony był na innych. Tutaj mamy przykład "cudu" bez teologicznej podstawy. Co ten cud zmienia? Kogo uzdrawia? Jeżeli nikogo to nie ma cudu. Tylko ludzkie działanie.»
-
Nie będzie śledztwa w sprawie cudu
mesecina
28.10.09, 11:38
Ciekawiśmy czy jest wersja dla wegetarian. Może poprosimy o sojowe wkladki. »
Najczęściej czytane24 htydzień




