Nie od dziś wiadomo, że języka łatwiej uczy się nie w szkolnej ławie, lecz w miłym towarzystwie, najlepiej przy kufelku piwa. W Nowym Jorku, Liverpoolu i w innych zakątkach świata od dawna istnieją knajpki wykorzystujące motyw esperanto, jednak nikt do tej pory nie wpadł na taki prosty pomysł w kolebce tego uniwersalnego języka. Pretekstem do tego stał się przetarg na kawiarnię przy ratuszu, która od lat działała pod szyldem "Ratuszowa".
Temat leżał od lat
Wszyscy przystępujący do konkursu mieli przedstawić miastu pomysły na zagospodarowanie najbardziej atrakcyjnego miejsca na nowo utworzonym placu na rynku Kościuszki. Wygrało Esperanto Cafe - propozycja firmy Pawła Snarskiego i Krzysztofa Dmochowskiego, którzy prowadzą już m.in. karczmę Folwark Nadawki, klub Yzzy Bar&Disco, pub Kino Polana i firmę kateringową Casablanca Catering.
- Świetnie podchwycili temat, dzięki któremu Białystok jest kojarzony w świecie. Trochę szkoda, że nikt na to nie wpadł wcześniej, ale dobrze, że stało się to przed kongresem esperanto - cieszy się Elżbieta Karczewska, prezes Białostockiego Towarzystwa Esperantystów i zarazem pracownik biura promocji miasta.
Nowy lokal, który ruszy w maju, ma zmienić nie tylko dzierżawcę, ale i nazwę.
- Zadbamy o to, by Esperanto Cafe nie było jednym z wielu pubów, jakie istnieją w naszym mieście. Obrusy na stołach, elegancka obsługa, bogaty asortyment kawy, piwo sprowadzone na specjalne zamówienie oraz szerzenie kultury picia wina nadadzą miejscu szczególny charakter. Postanowiliśmy nawiązać do esperanto, bo to świetny chwyt promocyjny. Bo przecież jeśli wpiszemy słowo esperanto w internecie, będziemy mieli więcej wyświetleń niż na hasło Polska - mówi Paweł Snarski.
Jeśli zezwoli na to konserwator zabytków, wnęka w ratuszu zostanie zabudowana formą przypominającą ażurową altankę, dzięki czemu miejsce będzie zadaszone. To pozwoliłoby funkcjonować kafejce przez cały rok, a nie tylko w sezonie letnim. Na razie umowa z miastem podpisana jest na trzy lata. Dzierżawcy zakładają, że na nowe wyposażenie będą musieli wydać kilkaset tysięcy złotych.
W jaki sposób właściciele lokalu będą chcieli nawiązać do spuścizny Zamenhofa?
- Oczywiście menu będzie spisane w języku esperanto, polskim i angielskim. Obsługa będzie także mówiła w tym języku, w nauce obiecali nam pomóc białostoccy esperantyści. Zastanawiamy się też nad pamiątkami związanymi z Zamenhofem i nad wprowadzeniem kubków czy serwetek z odpowiednim logo. Chcemy też serwować kuchnię regionalną, o ile pozwolą na to warunki sanitarne. Zamierzamy ponadto wykorzystać plac miejski do działań artystycznych związanych z propagowaniem esperanto - wylicza Snarski. Na otwarciu Esperanto Cafe nie może też zabraknąć gościa specjalnego - wnuka słynnego białostoczanina, Krzysztofa Ludwika Zaleskiego-Zamenhofa, który niedawno otrzymał tytuł honorowego obywatela miasta.
Zamenhof wraca do szkoły
Od 2001 roku po likwidacji Zespołu Szkół nr 6, a przedtem Szkoły Podstawowej nr 23 przy ulicy Kościelnej, żadna ze szkół nie zdecydowała się na to, by obrać sobie za patrona Ludwika Zamenhofa. Zjazd esperantystów z okazji 150. rocznicy urodzin znanego białostoczanina sprawił, że w końcu zainteresowała się taką możliwością dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 51.
- To na razie pomysł w zarodku, który podsunęły nam władze miasta, w kwietniu jednak taka propozycja zostanie przedstawiona rodzicom i dzieciom, swoją opinię wyrazi też całe grono pedagogiczne. Jeśli wszyscy będziemy zgodni, to myślę, że uroczyste nadanie imienia szkole może nastąpić właśnie podczas kongresu. Będziemy dumni, jeśli to nasza szkoła będzie miała za patrona człowieka rozsławiającego Białystok na całym świecie - mówi Andrzej Wasilewski, wicedyrektor podstawówki przy ul. Kluka.
Esperanto przy kawie
Proszę kawę z mlekiem - Mi lakto kafon
Dwa duże piwa! - Du grandajn bierojn!
Wezmę lampkę wina - Mi prenos glason da vino
Co mi pan/pani poleci? - Kion vi rekomendas?
Proszę kurczaka z frytkami i sałatką - Mi petas kokidon kun frititaj ter pomoj kaj salado
Chcę zapłacić - Mi volas fagi
Ile płacę? - Kijon mi pagas?
Dziękuję - Dankon
Smacznego - Bonan apetiton
Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok