- Na razie otrzymaliśmy informację o kwocie do podziału. Przeliczymy, ile możemy zaproponować poszczególnym placówkom - mówi Adam Dębski, rzecznik prasowy podlaskiego NFZ. Zapewnia, że najpóźniej dzisiaj po południu każdy szpital otrzyma propozycję zwiększenia kontraktu.
- Kwoty na pewno będą zbliżone do tych, jakie szpitale miały na początku 2009 roku - dodaje Dębski. - Mogą się one różnić, ale każdy kontrakt ze szpitalem będzie przez nas oddzielnie analizowany.
Dyrektorzy szpitali mają czas do końca roku na ostateczne podpisanie kontraktów. Przypomnijmy, że wcześniejsze propozycje NFZ były skandalicznie niskie. Niektóre ze szpitali otrzymały propozycje nawet o kilkanaście procent niższe niż rok temu. Żaden szpital nie zgodził się na przyjęcie tych propozycji.
- Gdybyśmy się zgodzili na proponowany kontrakt, musielibyśmy ograniczyć przyjęcia pacjentów i zwolnić część załogi lub obciąć pensje - tłumaczył Bogusław Poniatowski, dyrektor szpitala klinicznego.
Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok