Nie ma dyskryminacji płacowej w szpitalach

aga
18.03.2010 , aktualizacja: 18.03.2010 18:05
A A A Drukuj
Rejonowy Sąd Pracy odrzucił wczoraj kolejny wniosek lekarki, która pozwała swego pracodawcę, o to, że jako lekarz specjalista z długoletnim stażem zarabia mniej od młodych rezydentów. Tym razem chodziło o szpital kliniczny i kobietę, która od lat pracuje tam jako radiolog
Proces o dyskryminację płacową lekarzy
Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja
Proces o dyskryminację płacową lekarzy
Sąd po raz kolejny doszedł do wniosku, że w przypadku gdy specjalista, jeśli nawet zarabia mniej niż uczący się dopiero zawodu rezydent, ma możliwość dorabiania w postaci dyżurów i otrzymuje premie, to nie można mówić o jego dyskryminacji płacowej. Zarabia przecież więcej, choć jego płaca zasadnicza jest niższa.

Problem pojawił się w kwietniu 2009 roku. To właśnie wtedy Ministerstwo Zdrowia, żeby zachęcić młodych lekarzy do pozostania w kraju, postanowiło podnieść im zarobki (z wyrównaniem od stycznia). Płace ich kolegów po fachu, którzy dodatkowo mają na koncie wieloletnią specjalizację, pozostały jednak niezmienione. Lekarki, które pozwały szpital wyliczyły, że za godzinę swojej pracy zarabia 20 zł, podczas gdy rezydent po studiach 25 zł.

- Około 15 tysięcy lekarzy w Polsce może mieć podobny problem - twierdzi Ryszard Kijak, szef podlaskiego oddziału Ogólnopolskiego Związku Lekarzy, który przed sądem występował w roli pełnomocnika. - Są to pracownicy zatrudnieni na etatach, a nie kontraktach.

Jak przyznaje, są jednak szpitale, gdzie lekarz na etacie zarabia więcej od rezydentów. Jednak są one rzadkością. Obecnie specjaliści z długim stażem zarabiają od kilkuset do nawet tysiąca złotych mniej od młodych lekarzy, którzy dopiero przy swoich starszych kolegach mieli się przyuczać do samodzielnej pracy. Mniej pieniędzy otrzymują również za dyżury, choć te dla obu tych grup zawodowych są finansowane ze środków szpitalnych

Tymczasem w tym roku dla województwa podlaskiego przygotowano jeszcze mniej miejsc rezydenckich, niż przed rokiem. Tylko 26 wakatów na rezydenturach dla 35 chętnych. Dwa razy w roku resort zdrowia ogłasza, ilu lekarzy w poszczególnych regionach będzie mogło rozpocząć specjalizację. W przypadku rezydentury ministerstwo pokrywa jej koszty. W sesji wiosennej resort przyznał na Podlasie 122 miejsca specjalizacyjne, ale tylko 26 w ramach rezydentur. Z 21 tzw. priorytetowych dziedzin, jak onkologia, geriatria czy rehabilitacja medyczna, Podlasie otrzymało miejsca w trzynastu. Zabrakło np. miejsc na onkologii dla dzieci i dorosłych, stomatologii dziecięcej czy kardiologii.

-Ostateczna lista kandydatów ma być wywieszona do końca marca - informuje Jolanta gadek, rzeczniczka Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów