Nienarodzone dzieci pochowane
31.03.2010
, aktualizacja: 31.03.2010 18:13
- Każdy ma prawo do godnego pogrzebu. Ma je też dziecko, które zmarło przed narodzeniem - nie ma wątpliwości Krzysztof Chańko. Jest przewodniczącym Komitetu Budowy Pomnika Dzieci Nienarodzonych, który od ubiegłego roku odbiera ze szpitala martwe płody, by je pochować. Wcześniej były palone z odpadami
ZOBACZ TAKŻE
- Dni Dziecka Utraconego w Białymstoku (08-10-10, 17:54)
- Gowin żąda od minister zdrowia prawa do pochówku płodów (17-08-10, 15:11)
- Problemy z bezimiennymi pochówkami (13-07-10, 20:45)
- Ukochane dziecko czy płód bez szans na przeżycie - opinie (20-01-10, 13:22)
15 białych trumien, a w nich ciała dzieci zmarłych w wyniku poronienia lub aborcji. W środę w Białymstoku odbył się drugi taki pogrzeb. Wzięli w nim udział ludzie, którzy stracili dzieci, jak i ci, którzy walczą o poszanowanie ciała od chwili poczęcia. Po mszy żałobnej trumny zostały złożone do zbiorowego grobu na cmentarzu parafialnym w Dojlidach.
Z pogrzebem nienarodzonych dzieci nie ma problemów dopiero od dwóch lat. Międzynarodowa Komisja Teologiczna wydała dokument, a papież Benedykt XVI potwierdził go bullą "Spes Orandi", czyli modląca się nadzieja. Napisał, że dzieci z poronienia czy aborcji, mimo braku chrztu, dostąpią zbawienia i należy się im pogrzeb.
Jednotygodniowy płód to już człowiek
Pierwszy taki pogrzeb w Polsce odbył się w Warszawie w 2005 r.
- Są już także możliwości prawne, które dają matkom, rodzinom prawo do odebrania martwego płodu ze szpitala w celu zorganizowania mu pochówku. Trzeba podkreślić, że każdy rodzic ma do tego prawo, niezależnie od tego, w jakim wieku dziecko umarło - mówi Krzysztof Chańko. Tłumaczy, że w Polsce ciągle funkcjonuje nieludzki zwyczaj bezczeszczenia zwłok dzieci przedwcześnie zmarłych. - Najczęstszą praktyką szpitali jest palenie zwłok dzieci razem z odpadami szpitalnymi.
Komitet, który założył Chańko, przez trzy lata starał się o możliwość odbierania płodów ze szpitali.
- Było bardzo ciężko, wiele murów do przebicia i wiele oporów z różnych stron. Dzięki dyrektorowi szpitala klinicznego udało się nam podpisać z tym szpitalem porozumienie i co kilka miesięcy te ciała stamtąd zabieramy - mówi Chańko.
To dobra inicjatywa
Dyrektor szpitala Bogusław Poniatowski nie miał żadnych wątpliwości, by wesprzeć inicjatywę. Jest zadowolony, że działalność komitetu nie zakończyła się na jednorazowej ceremonii pochówku.
- Płody są od nas odbierane co kilka miesięcy. Komitet Budowy Pomnika Dzieci Nienarodzonych na własny koszt urządza im pochówek. Tak należy traktować ludzkie ciało. Z szacunkiem - twierdzi Poniatowski.
Nie kryje, że do tej pory płody faktycznie były utylizowane razem z materiałami biologicznymi. Chyba że rodzina wyraźnie zażyczyła sobie odebrać małe ciało i zorganizować mu pogrzeb.
- Każdy ma takie prawo, a szpital obowiązek wydać ciało. Kobieta po poronieniu powinna podpisać specjalne dokumenty, w których określa, co trzeba zrobić z płodem. Wiele pań zrzeka się jednak martwych dzieci i to, co się z nimi stanie, pozostawia szpitalowi. To właśnie te płody odbiera stowarzyszenie pana Chańki - mówi Poniatowski.
Profesor Tadeusz Laudański, kierownik kliniki położniczej w szpitalu klinicznym, dodaje: - Byłbym hipokrytą, gdybym nie zgodził się z inicjatywą tej organizacji. Jako położnik walczę o każdą ciążę, niestety wiele jest przypadków beznadziejnych, nie udaje się już nic zrobić. Rozumiem upodmiotowienie płodu z jednej strony i rozumiem walkę tych ludzi o godny pochówek.
Wątpliwości wzbudza to, że ciała ze szpitala wydawane są razem z nazwiskami matek.
- Takie są po prostu procedury. Ja nie mam prawa kontaktować się z tymi kobietami. Podejrzewam zresztą, że skoro i tak zrzekły się ciała, na pewno na pogrzeb nie chciałyby przyjść - twierdzi Chańko.
Magistrat: - Pomnik? Kiedyś będzie
Komitet Budowy Pomnika Dzieci Nienarodzonych Krzysztof Chańko ze znajomymi założył trzy lata temu.
- Od tego czasu prowadzimy rozmowy z miastem na temat przekazania nam kawałka ziemi na cmentarzu komunalnym, gdzie taki pomnik miałby stanąć. Tam też chcielibyśmy chować dzieci - tłumaczy Chańko. - Mamy plany, projekty i kilka pomysłów, jak to miałoby wyglądać. Niestety do tej pory magistrat na nasze prośby i apele nie odpowiedział.
- Miejsce na pomnik zostanie wyznaczone na nowym cmentarzu w Karakulach - informuje Beata Kołakowska z biura prasowego w urzędzie miejskim. - Cmentarz ten jednak nie posiada jeszcze planu zagospodarowania, trwają procedury wyłonienia wykonawcy projektu planu, nie są tam na razie przyłączone media. Miejsce na pomnik na pewno zostanie uwzględnione w planie zagospodarowania. Realny termin na postawienie pomnika to wiosna przyszłego roku.
Z pogrzebem nienarodzonych dzieci nie ma problemów dopiero od dwóch lat. Międzynarodowa Komisja Teologiczna wydała dokument, a papież Benedykt XVI potwierdził go bullą "Spes Orandi", czyli modląca się nadzieja. Napisał, że dzieci z poronienia czy aborcji, mimo braku chrztu, dostąpią zbawienia i należy się im pogrzeb.
Jednotygodniowy płód to już człowiek
Pierwszy taki pogrzeb w Polsce odbył się w Warszawie w 2005 r.
- Są już także możliwości prawne, które dają matkom, rodzinom prawo do odebrania martwego płodu ze szpitala w celu zorganizowania mu pochówku. Trzeba podkreślić, że każdy rodzic ma do tego prawo, niezależnie od tego, w jakim wieku dziecko umarło - mówi Krzysztof Chańko. Tłumaczy, że w Polsce ciągle funkcjonuje nieludzki zwyczaj bezczeszczenia zwłok dzieci przedwcześnie zmarłych. - Najczęstszą praktyką szpitali jest palenie zwłok dzieci razem z odpadami szpitalnymi.
Komitet, który założył Chańko, przez trzy lata starał się o możliwość odbierania płodów ze szpitali.
- Było bardzo ciężko, wiele murów do przebicia i wiele oporów z różnych stron. Dzięki dyrektorowi szpitala klinicznego udało się nam podpisać z tym szpitalem porozumienie i co kilka miesięcy te ciała stamtąd zabieramy - mówi Chańko.
To dobra inicjatywa
Dyrektor szpitala Bogusław Poniatowski nie miał żadnych wątpliwości, by wesprzeć inicjatywę. Jest zadowolony, że działalność komitetu nie zakończyła się na jednorazowej ceremonii pochówku.
- Płody są od nas odbierane co kilka miesięcy. Komitet Budowy Pomnika Dzieci Nienarodzonych na własny koszt urządza im pochówek. Tak należy traktować ludzkie ciało. Z szacunkiem - twierdzi Poniatowski.
Nie kryje, że do tej pory płody faktycznie były utylizowane razem z materiałami biologicznymi. Chyba że rodzina wyraźnie zażyczyła sobie odebrać małe ciało i zorganizować mu pogrzeb.
- Każdy ma takie prawo, a szpital obowiązek wydać ciało. Kobieta po poronieniu powinna podpisać specjalne dokumenty, w których określa, co trzeba zrobić z płodem. Wiele pań zrzeka się jednak martwych dzieci i to, co się z nimi stanie, pozostawia szpitalowi. To właśnie te płody odbiera stowarzyszenie pana Chańki - mówi Poniatowski.
Profesor Tadeusz Laudański, kierownik kliniki położniczej w szpitalu klinicznym, dodaje: - Byłbym hipokrytą, gdybym nie zgodził się z inicjatywą tej organizacji. Jako położnik walczę o każdą ciążę, niestety wiele jest przypadków beznadziejnych, nie udaje się już nic zrobić. Rozumiem upodmiotowienie płodu z jednej strony i rozumiem walkę tych ludzi o godny pochówek.
Wątpliwości wzbudza to, że ciała ze szpitala wydawane są razem z nazwiskami matek.
- Takie są po prostu procedury. Ja nie mam prawa kontaktować się z tymi kobietami. Podejrzewam zresztą, że skoro i tak zrzekły się ciała, na pewno na pogrzeb nie chciałyby przyjść - twierdzi Chańko.
Magistrat: - Pomnik? Kiedyś będzie
Komitet Budowy Pomnika Dzieci Nienarodzonych Krzysztof Chańko ze znajomymi założył trzy lata temu.
- Od tego czasu prowadzimy rozmowy z miastem na temat przekazania nam kawałka ziemi na cmentarzu komunalnym, gdzie taki pomnik miałby stanąć. Tam też chcielibyśmy chować dzieci - tłumaczy Chańko. - Mamy plany, projekty i kilka pomysłów, jak to miałoby wyglądać. Niestety do tej pory magistrat na nasze prośby i apele nie odpowiedział.
- Miejsce na pomnik zostanie wyznaczone na nowym cmentarzu w Karakulach - informuje Beata Kołakowska z biura prasowego w urzędzie miejskim. - Cmentarz ten jednak nie posiada jeszcze planu zagospodarowania, trwają procedury wyłonienia wykonawcy projektu planu, nie są tam na razie przyłączone media. Miejsce na pomnik na pewno zostanie uwzględnione w planie zagospodarowania. Realny termin na postawienie pomnika to wiosna przyszłego roku.
Co sądzicie po pochówkach dzieci nienarodzonych? Czy taka inicjatywa jest potrzebna? Piszcie do nas
- 181 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
44 głosy
-
Nienarodzone dzieci pochowane
kurzasta
31.03.10, 19:32
Jak się ma ochrona danych osobowych (w tym danych wrażliwych) doprzekazywania, wraz z płodem" nazwiska matki? Przecież tu jest łamana Ustawa oOchronie Danych Osobowych! Czy matka wyraża »
-
Nienarodzone dzieci pochowane
cezarion3
01.04.10, 09:36
Sam parę lat temu byłem w takiej sytuacji. Pochowaliśmy bez niczyjej namowy, wręczprzeciwnie niektóre p. doktor w szpitalu odradzały b. mocno mówiąc "niezawracajcie sobie tym głowy, »
-
Nienarodzone dzieci pochowane
chris2010
01.04.10, 10:40
Dla mnie mogą nawet plemniki chować w trumnach-jeśli to ich kręci.Ale wara mi narzucać swój urojony świat i wmawiać mi ,że moim prawem jest to co ustalił jakiś oberszaman z odległego »



