Szpital zakaźny (na razie) nie dla uniwersytetu
15.09.2010
, aktualizacja: 15.09.2010 20:08
- Uff. Całe szczęście - tak na wieści z wczorajszego zarządu województwa zareagowali pracownicy szpitala zakaźnego w Białymstoku. Obawiali się, że ich placówka zostanie przejęta przez Uniwersytet Medyczny w Białymstoku.
ZOBACZ TAKŻE
- Bój o szpital zakaźny czas zacząć (01-09-10, 19:25)
- Szpital zakaźny w rękach akademii? Nic nie jest przesądzone (16-06-11, 17:20)
SERWISY
Jacek Nikliński, rektor uniwersytetu kilka tygodni temu napisał do marszałka województwa list intencyjny, w którym wyraził chęć przejęcia placówki. Dlaczego uczelnia, która ma w posiadaniu dwa potężne szpitale (Uniwersytecki Szpital Kliniczny i Dziecięcy Szpital Kliniczny), chce zarządzać kolejnym?
Jak tłumaczy prof. Lech Chyczewski, rzecznik UMB, w wielu klinikach "zakaźnego" i tak pracują lekarze uniwersyteccy. Poza tym dla naukowców szpital byłby świetną bazą dydaktyczną. - Dla pacjenta to zysk w postaci dostępności świadczeń, a dla pracowników ciągłość pracy - przekonuje profesor.
Entuzjazmu nie podzielają pracownicy szpitala. Podkreślają, że szpital jest jedynym w województwie, który zajmuje się przypadkami zakaźnymi, jest niezadłużony i dobrze zarządzany.
Członkowie zarządu zgodzili się z tymi argumentami, jednak zostawili otwartą furtkę.
- Zarząd jednogłośnie zdecydował, iż propozycja ta może stanowić punkt otwierający proces konsultacji w tej sprawie. Z uwagi jednak na wagę takiego przedsięwzięcia koniecznym jest wcześniejsze opracowanie koncepcji rozwoju ośrodka po jego ewentualnym przejęciu, przeprowadzenie szeregu analiz oceniających wieloletnie, pozytywne oraz negatywne skutki takiej decyzji - powiedziała Urszula Arter z gabinetu marszałka.
Jak tłumaczy prof. Lech Chyczewski, rzecznik UMB, w wielu klinikach "zakaźnego" i tak pracują lekarze uniwersyteccy. Poza tym dla naukowców szpital byłby świetną bazą dydaktyczną. - Dla pacjenta to zysk w postaci dostępności świadczeń, a dla pracowników ciągłość pracy - przekonuje profesor.
Entuzjazmu nie podzielają pracownicy szpitala. Podkreślają, że szpital jest jedynym w województwie, który zajmuje się przypadkami zakaźnymi, jest niezadłużony i dobrze zarządzany.
Członkowie zarządu zgodzili się z tymi argumentami, jednak zostawili otwartą furtkę.
- Zarząd jednogłośnie zdecydował, iż propozycja ta może stanowić punkt otwierający proces konsultacji w tej sprawie. Z uwagi jednak na wagę takiego przedsięwzięcia koniecznym jest wcześniejsze opracowanie koncepcji rozwoju ośrodka po jego ewentualnym przejęciu, przeprowadzenie szeregu analiz oceniających wieloletnie, pozytywne oraz negatywne skutki takiej decyzji - powiedziała Urszula Arter z gabinetu marszałka.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Szpital zakaźny (na razie) nie dla uniwersytetu
lasuszekboski
16.09.10, 08:01
I dobrze. W PSK jedna wielka pomylka w pracy lekarzy. Robia zabieg, wypisuja pacjenta i mowia.... "niestety, zabieg byl niemozliwy do wykonania". A pacjenta wyposuja bez zrobienia opatrunku,»




