Zatrucia dopalaczami. Walkę czas zacząć naprawdę

Agnieszka Domanowska
30.09.2010 , aktualizacja: 30.09.2010 19:30
A A A Drukuj
Bydgoscy radni przegłosowali zakaz handlu dopalaczami, wcześniej wniosek złożył prezydent miasta. Jeżeli wojewoda się zgodzi, uchwała wejdzie w życie już za miesiąc. Czy Białystok weźmie przykład z Bydgoszczy?
Sklep z dopalaczami
Fot. Agnieszka Sadowska / AG
Sklep z dopalaczami
SONDAŻ
Czy białostoccy radni powinni zakazać handlu dopalaczami?

Tak
Nie
Nie mam zdania

Dyskusja o dopalaczach i ich legalności powraca jak bumerang wtedy, gdy kolejne młode osoby padają ich ofiarami. I tak było we wtorek, kiedy do Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku trafiło aż sześcioro licealistów.

- Co najmniej raz w tygodniu trafiają do nas młode osoby po zatruciu dopalaczami. Temat należało podjąć dużo wcześniej - dziwił się zainteresowaniu mediów Janusz Pomaski, dyrektor DSK. - Problem to jest naprawdę ogromny i trzeba coś z tym zrobić.

Podobne zdanie mają rodzice uczniów, którzy trafili do szpitala.

- To zatrważające, że każdy może wejść do takiego sklepu, bez dowodu, bez legitymacji, i kupić to świństwo - mówiła Beata Ł., mama jednej z licealistek, która do wczoraj była w szpitalu. - Dlaczego nikt nie reaguje? Dlaczego to coś jest legalne?

Wszyscy za, ale nie wiedzą jak

W Bydgoszczy udało się przeforsować uchwałę zakazującą handel dopalaczami. Wszystko wskazuje na to, że tamtejszy wojewoda się pod nią podpisze.

Białostoccy radni również chcieliby w mieście wprowadzić zakaz, ale nie za bardzo wiedzą, jak się za to zabrać.

- Jestem zagorzałym przeciwnikiem wszelkich używek i dopalaczy. Ostatnie doniesienia o tym, że młodzi ludzie trafiają na szpitalne oddziały po ich zażyciu, są, delikatnie mówiąc, niepokojące - mówi Sławomir Nazaruk, radny białostocki, przedstawiciel Platformy Obywatelskiej. - Trzeba podjąć działania. Jeżeli pojawi się na sesji projekt uchwały, na pewno pierwszy się pod nią podpiszę.

Kazimierz Dudziński, radny Prawa i Sprawiedliwości, twierdzi, że wprowadzenie zakazu zgodnie z prawem będzie bardzo trudne, ale trzeba działać.

- Nie ma na co czekać. Zatrważające jest to, że w naszym kraju jest przyzwolenie, aby sprawy wychowania traktować luźno. Począwszy od władz najwyższych po te najniższe szczeble. Są tacy, co głośno mówią, że narkotyki miękkie, dopalacze to nic złego. Jako radny ubolewam nad tym i wielokrotnie składałem interpelację dotyczącą zamknięcia sklepów z dopalaczami. Zawsze odpowiadano mi, że nie ma takich podstaw, bo lokale nie należą do zasobów mienia komunalnego - mówi Dudziński.

Pierwsze kroki, aby rada miejska w niedalekiej przyszłości zajęła się dopalaczami w Białymstoku, podjęli radni Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

- Chcemy wywołać ten temat na sesji. Rozpoczęliśmy już rozmowy z prawnikami. Musimy wiedzieć, czy prawnie będzie to w ogóle możliwe. Jeżeli tak, przygotujemy projekt uchwały - twierdzi Janusz Kochan, radny SLD.

Prezydent sprawdza, wojewoda czeka

- Do końca października ustawa w sprawie dopalaczy mogłaby wejść w życie. Projekt zakłada możliwość wycofania podejrzanej substancji na okres 18 miesięcy, podczas których będzie badana i ewentualnie całkowicie delegalizowana - zapowiedziała wczoraj w TVN24 minister zdrowia Ewa Kopacz.

Przepisy, o których mówiła minister, mają znaleźć się w projekcie nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, którą przygotowało Ministerstwo Zdrowia. Projekt półtora tygodnia temu został przekazany do konsultacji społecznych. Nowelizacja wprowadzałaby instytucję "czasowej kontroli", dającą możliwość zakazania na mocy rozporządzenia ministra zdrowia sprzedaży danego środka i zawierających go produktów. - Każda substancja, która mogłaby powodować jakiekolwiek uszczerbki na zdrowiu, a ma działanie psychotyczne, będzie natychmiast wycofywana bez względu na to, jakie będą sprzeciwy tych, którzy to produkują - podkreśliła minister Kopacz. Substancje takie miałyby być wycofywane na okres od 12 do 18 miesięcy. W tym czasie przeprowadzone byłyby szczegółowe badania dotyczące ich szkodliwości dla zdrowia. Substancje szkodliwe byłyby zakazywane na stałe. Jak przyznała minister Kopacz, wycofywane substancje z pewnością będą zastępować nowe, ale nowelizacja ustawy pozwoli rządowi działać błyskawicznie i wycofywać nowe dopalacze zaraz po ich pojawieniu się na rynku.

- Wojewoda czeka na rządowa ustawę - mówi Jolanta Gadek, rzeczniczka wojewody. - Oczywiście będzie wspierać wszelkie działania samorządów, które będą zgodne z prawem.

Prezydent miasta Tadeusz Truskolaski jeszcze nie wie, czy wystąpi do radnych z samodzielną ustawą, również zasłania się obowiązującym prawem.

- Jeżeli prawnie będzie to możliwe, to jak najbardziej będę za wprowadzeniem zakazu handlu dopalaczami w Białymstoku - mówi Truskolaski.

Podziel się

  • 13 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • Zatrucia dopalaczami. Walkę czas zacząć naprawdę dugisnake 30.09.10, 21:11

    Znalazłem stronę na któej są wszystkie newsy na temat dopalaczy: otillo.pl/news/tg/49/Pozdrawiam»

  • czepcie sie macrow 01.10.10, 10:25

    temat niebezpieczenstw zwiazanych z dopalaczymi jest powszechnie znamy, podobnie jak ryzyka wynikajace z konsumpcji alkoholu i tytoniu. na dodatek, nazwa "dopalacz" nie kojarzy sie »

  • Zatrucia dopalaczami. Walkę czas zacząć naprawdę bk_72 02.10.10, 14:50

    Jak można walczyć z dopalaczami skoro nawet na imprezie pod patronatem Urzędu Miejskiego, TVP Białystok, PR 4 Gazety Wyborczej i innych można było kupić dopalacze. Chodzi mi o klub na »