Hala Jagiellonii zostanie zburzona

Adam Muśko
20.11.2008 , aktualizacja: 21.11.2008 17:32
A A A Drukuj
Występowali w niej mistrzowie olimpijscy, bito rekordy świata, rozgrywano mecze ekstraklasy siatkówki, koszykówki, piłki ręcznej, a nawet koncert dał Shakin Stevens. To tam kariery zaczynali najsłynniejsi wychowankowie Jagiellonii Białystok. Rozpoczęła się rozbiórka hali Jagiellonii, a w jej miejsce planowane jest nowoczesne centrum handlowe.
Hala Jagiellonii przed wyburzeniem. Wyjmowane są już okna
Fot.Agnieszka Sadowska / AG
Hala Jagiellonii przed wyburzeniem. Wyjmowane są już okna
ZOBACZ TAKŻE
Budowa hali rozpoczęła się zaraz po wojnie, ale do użytku oddano ją dopiero w grudniu 1952 roku.

- Obiekt był budowany w tzw. czynie społecznym - opowiada Jarosław Dunda, nauczyciel historii i pasjonat dziejów białostockiego klubu. - Szczególnie budowie przysłużyła się ekipa Bazylego Rogaczewskiego, która wykonała 320 proc. normy. Na początku była to siedziba klubu Budowlani Białystok, który później przekształcił się w Jagiellonię. Tak więc można powiedzieć, że Jagiellonia była tam od początku.

Przez kilkadziesiąt lat obiekt przy ul. Jurowieckiej był jedynym takim w Białymstoku, więc tam odbywały się najważniejsze imprezy naszego miasta. To w tej hali w roli boksera w 1959 r. wystąpił, późniejszy mistrz olimpijski w pchnięciu kulą, Władysław Komar. W meczu polskiej reprezentacji juniorów z NRD znokautował swego rywala. Za ten wyczyn kibice zanieśli go na rękach do - oddalonego o kilkaset metrów - hotelu Cristal.

Ważną datą jest też 25 czerwca 1964 r. Wtedy, podczas mistrzostw Polski w podnoszeniu ciężarów, Waldemar Baszanowski, dwukrotny mistrz olimpijski, trzy razy pobił rekord świata seniorów w wadze lekkiej - w wyciskaniu (132,5 kg), w podrzucie (165 kg) i trójboju (430 kg).

Jagiellońska hala była też miejscem wielu ważnych wydarzeń w grach zespołowych. W 1957 r. tłumy kibiców chodziły na mecze siatkarzy Gwardii Białystok w I lidze, a na inauguracyjne spotkanie Gwardii z AZS AWF Warszawa biletów zabrakło nawet u "koników". Prawie 20 lat później - w 1976 r. - identyczne sytuacje miały miejsce, gdy pierwszy raz w swojej historii w koszykarskiej ekstraklasie kobiet występowała drużyna Włókniarza Białystok.

W 1979 r. wszyscy szli do hali Jagiellonii, aby zobaczyć pierwszego czarnoskórego koszykarza w Polsce - Kenta Washingtona (grał w Starcie Lublin, a ta drużyna przyjechała do Białegostoku na towarzyski turniej).

- Przez lata hala Jagiellonii scalała całe środowisko sportowe w Białymstoku - wspomina trener Ryszard Karalus, który z Jagiellonią jest związany od 1974 r. - Na przełomie lat 70. i 80. przez kilkanaście lat w nowy rok spotykali się tam ludzie z różnych dyscyplin sportowych. Zawsze graliśmy w futbol, koszykówkę, tenisa. Pamiętam także I-ligowe mecze piłkarzy ręcznych AZS- u z Jerzym Melcerem, późniejszym olimpijczykiem, zawody zapaśnicze, boks. Ale najbardziej miło wspominam nabory do sekcji piłkarskiej, gdy już byłem trenerem. To właśnie podczas tych naborów po raz pierwszy widziałem takich chłopaków jak Darek Bayer, Andrzej Ambrożej, Darek Czykier, którzy później zrobili fajne kariery. Z czasem gdy w Białymstoku powstała hala Włókniarza, a później Akademii Medycznej, obiekt przy ul. Jurowieckiej stracił na znaczeniu.

- Ta hala miała swoją specyficzną atmosferę, duszę - mówi Dariusz Czykier, były piłkarz Jagiellonii. - Nieraz zostawało się tam po treningu i wypijało kilka piwek w szatni. Szczególnie miło wspominam treningi koszykarek, gdyż wtedy w drużynie była moja żona. Bardzo gorąca była atmosfera na meczach bokserskich Hetmana. Z tych spotkań utkwiły mi w pamięci kłęby dymu papierosowego, tak że ledwie można było dojrzeć walczących zawodników na ringu. Później, jak chodziłem na boks, na halę Włókniarza, to już nie było to. Spoza sportowych wydarzeń nie zapomnę wspaniałego koncertu Republiki. Wiem także, że odbył się tam koncert Shakin Stevensa.

Po zmianach, jakie nastąpiły w Polsce w 1989 r. obiekt był wykorzystywany także do celów komercyjnych. To tu menadżer współpracujący z klubem Waldemar Dąbrowski założył sklep z dywanami Sułtan. Miał nawet w planach przekształcenie obiektu w halę mięsną. W ostatnich latach charakterystycznym dla tego obiektu był Jaga Pub.

- W miejscu, gdzie jest pub, wcześniej była świetlica, a założycielem tego lokalu był Stanisław Bańkowski, obecny szef Miejskiego Ośrodka Szkolenia Piłkarskiego - mówi Dunda. - Od początku to przedsięwzięcie przynosiło duże straty, a jak lokal stracił koncesje na piwo, było jeszcze gorzej. My jako Stowarzyszenie Sympatyków Jagiellonii Białystok przejęliśmy lokal wiosną 2004 r. i zupełnie inaczej go urządziliśmy. Przede wszystkim goście mogli zobaczyć wiele pamiątek klubowych, zdjęć i koszulki piłkarzy. Tam odbywały się spotkania z zawodnikami, kibicami czy klubowe wigilie. Teraz te pamiątki przechowujemy i mamy nadzieję, że na nowym stadionie także znajdzie się miejsce na te rzeczy. Będziemy chcieli tam urządzić izbę pamięci, która będzie nam przypominać o dziejach klubu i o tej hali.

Pożegnanie z halą

Kibice Jagiellonii w sobotę przygotowali imprezę na pożegnanie ze swoim obiektem. Już o godz. 8 wszystkich chętnych zapraszają do kibicowania w turnieju piłkarskim z udziałem fan clubów z Bielska Podlaskiego, Czarnej Białostockiej, Hajnówki, Sokółki, Łap, Krynek. O godz. 14.15 w hali na telebimie będzie można obejrzeć na żywo mecz Jagiellonii z GKS-em Bełchatów. Natomiast po zmroku organizatorzy szykują niespodziankę.



Jeśli pamiętacie pierwsze lata funkcjonowania hali - napiszcie do nas.

Czekamy również na ciekawe opowieści związane z historią hali Jagiellonii.

Archiwalnymi zdjęciami związanymi z halą (imprezy, spotkania, budowa) podzielcie się z innymi wrzucając je na fotoforum

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów