Trzeci alarm bombowy w ciągu trzech godzin. Policja w akcji (ZDJĘCIA)
07.02.2012
, aktualizacja: 07.02.2012 21:58
Już drugie zgłoszenie o podłożonej bombie odebrali we wtorek białostoccy policjanci. Tym razem ładunek wybuchowy miał znajdować się w hurtowni spożywczej na Bażantarii w Białymstoku. Wcześniej ewakuowano całą Galerię Podlaską przy ul. Wysockiego. Zamieszanie panowało też w Suwałkach, gdzie zgłoszenie dotyczyło jednej z hurtowni przy ulicy Szkolnej.
ZOBACZ TAKŻE
- Prawie 200 osób ewakuowanych na Politechnice. Alarm bombowy (27-04-12, 10:20)
- Alarm bombowy w McDonald's na Wyszyńskiego (29-02-12, 08:49)
- Unabomber z Ciechanowca w rękach policji (23-02-12, 12:48)
- Wczoraj alarm, dzisiaj areszt? Bombiarz zatrzymany (08-02-12, 15:05)
- Alarm bombowy w Galerii Podlaskiej (ZDJĘCIA, WIDEO) (07-02-12, 15:57)
SONDAŻ
- Dostaliśmy kolejny sygnał o ładunku wybuchowym. Tym razem chodzi o hurtownię artykułów spożywczych przy ul. Handlowej - potwierdził nam wieczorem Paweł Ostrowski, rzecznik białostockiej Straży Pożarnej. - Na miejscu okazało się, że wewnątrz budynku są ludzie. Trzeba było ewakuować cztery osoby.
Aneta Łukowska z Komendy Wojewódzkiej Policji: - Podobnie jak w przypadku Galerii Podlaskiej, tak i w przypadku hurtowni Eurocash otrzymaliśmy anonimowy sygnał, który musimy sprawdzić.
Służby sprawdzały pomieszczenia hurtowni do godz. 21. Nie znalazły niczego niepokojącego.
Podobnie było w Galerii Podlaskiej kilka godzin wcześniej. Policja otrzymała anonimowy sygnał o podłożeniu niebezpiecznego ładunku, który jakoby miał się znajdować w którymś z pomieszczeń. Po godz. 15 ewakuowano wszystkich pracowników i klientów galerii - ponad sto osób. A strażnicy miejscy zagrodzili wjazd do galerii.
Ostatecznie akcja zakończyła się około godz. 18, policjanci nie znaleźli niczego niebezpiecznego. Wtedy też galeria zaczęła normalnie pracować.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy - sygnał o bombie do Galerii Podlaskiej wpłynął faksem. Policja nie potwierdziła nam jednak tej informacji.
Aneta Łukowska z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku powiedziała tylko: - Zrobimy wszystko, aby ustalić sprawców tych zgłoszeń.
W Suwałkach we wtorek też było niespokojnie. W południe ewakuowano uczniów Gimnazjum nr 2. Ktoś na korytarzu szkoły rozpylił nieznaną substancję. Na szczęście nie było poszkodowanych, choć wyczuwano substancję drażniącą gardło.
A wieczorem suwalska policja otrzymała informację o bombie w hurtowni przy ulicy Szkolnej. Policja i strażacy sprawdzili już teren.
- Był to fałszywy i głupi sygnał. Wiadomo, że hurtownia była już zamknięta, w środku nikogo nie było. Po przeszukaniu okazało się, że nie było też bomby - powiedział w rozmowie z "Gazetą" dyżurny suwalskiej policji
Czy to nuda po powrocie z ferii tak dokucza, czy ktoś dorosły źle się bawi?
Aneta Łukowska z Komendy Wojewódzkiej Policji: - Podobnie jak w przypadku Galerii Podlaskiej, tak i w przypadku hurtowni Eurocash otrzymaliśmy anonimowy sygnał, który musimy sprawdzić.
Służby sprawdzały pomieszczenia hurtowni do godz. 21. Nie znalazły niczego niepokojącego.
Bombowe żarty - można za nie posiedzieć nawet osiem lat!
Podobnie było w Galerii Podlaskiej kilka godzin wcześniej. Policja otrzymała anonimowy sygnał o podłożeniu niebezpiecznego ładunku, który jakoby miał się znajdować w którymś z pomieszczeń. Po godz. 15 ewakuowano wszystkich pracowników i klientów galerii - ponad sto osób. A strażnicy miejscy zagrodzili wjazd do galerii.
Ostatecznie akcja zakończyła się około godz. 18, policjanci nie znaleźli niczego niebezpiecznego. Wtedy też galeria zaczęła normalnie pracować.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy - sygnał o bombie do Galerii Podlaskiej wpłynął faksem. Policja nie potwierdziła nam jednak tej informacji.
Aneta Łukowska z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku powiedziała tylko: - Zrobimy wszystko, aby ustalić sprawców tych zgłoszeń.
W Suwałkach we wtorek też było niespokojnie. W południe ewakuowano uczniów Gimnazjum nr 2. Ktoś na korytarzu szkoły rozpylił nieznaną substancję. Na szczęście nie było poszkodowanych, choć wyczuwano substancję drażniącą gardło.
A wieczorem suwalska policja otrzymała informację o bombie w hurtowni przy ulicy Szkolnej. Policja i strażacy sprawdzili już teren.
- Był to fałszywy i głupi sygnał. Wiadomo, że hurtownia była już zamknięta, w środku nikogo nie było. Po przeszukaniu okazało się, że nie było też bomby - powiedział w rozmowie z "Gazetą" dyżurny suwalskiej policji
Czy to nuda po powrocie z ferii tak dokucza, czy ktoś dorosły źle się bawi?
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów





więcej zdjęć