Łoś zginął pod kołami, kierowcy nic się nie stało

prx, KWP Białystok
09.02.2012 , aktualizacja: 09.02.2012 13:33
A A A Drukuj
Łoś zginął, kierowcy nic się nie stało Fot. KWP Białystok Łoś zginął, kierowcy nic się nie stało
Łoś wbiegł wprost pod koła nissana. Zwierze nie przeżyło zderzenia. Kierujący nie doznał żadnych obrażeń, był trzeźwy
Do zdarzenia doszło wczoraj tuż przed godziną 12 na trasie Wilamówka - Mroczki w gminie Trzcianne. Zwierzę wybiegło z pobliskiego lasu na jezdnie wprost pod koła nissana jadącego w stronę miejscowości Mroczki. W wyniku zderzenia zwierzę padło na miejscu. 43-letni kierujący nie doznał żadnych obrażeń, był trzeźwy w pojeździe stwierdzono jedynie niewielkie uszkodzenia. Monieccy policjanci martwego łosia przekazali pracownikom Nadleśnictwa Knyszyn.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów