Unabomber z Ciechanowca w rękach policji
23.02.2012
, aktualizacja: 23.02.2012 12:49
Policjanci w Wysokiego Mazowieckiego zatrzymali 18-latka, który pod koniec grudnia ubiegłego roku poinformował o rzekomej bombie podłożonej w jednym ze sklepów w Ciechanowcu. Teraz młody człowiek za swoje postępowanie odpowie przed sądem.
ZOBACZ TAKŻE
- Alarm bombowy w McDonald's na Wyszyńskiego (29-02-12, 08:49)
- Uprzejmie donoszę: - Bomba! W szkole nr 5 (10-02-12, 13:30)
- Wczoraj alarm, dzisiaj areszt? Bombiarz zatrzymany (08-02-12, 15:05)
- Trzeci alarm bombowy w ciągu trzech godzin. Policja w akcji (ZDJĘCIA) (07-02-12, 18:08)
Policjanci natychmiast pojechali na miejsce. Od razu podjęli też decyzję o ewakuacji około 70 osób przebywających na terenie sklepu. Zamknęli ulice dojazdowe prowadzące do placówki handlowej. Na miejscu pracowali m.in. policjanci z grupy rozpoznania minersko-pirotechnicznego, pies do wyszukiwania ładunków wybuchowych z przewodnikiem.
Okazało się, że alarm był fałszywy. Policjanci rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Ustalili numer telefonu z którego dzwonił. Kolejne działania funkcjonariuszy pozwoliły zatrzymać mężczyznę odpowiedzialnego za fałszywy alarm. Okazało się, że to 18-latek. Chłopak przyznał się do fałszywego alarmu. Nie potrafił jednak wytłumaczyć swego zachowania. Młody człowiek był już wcześniej karany za kradzieże i ma wyrok w zawieszeniu. Wczoraj prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenie majątkowe. Teraz "żartowniś" za swoje postępowanie odpowie przed sądem.
Sprawcy fałszywego alarmu odpowiadają za przestępstwo z artykułu 224a kodeksu karnego. Przewiduje on karę do 8 lat pozbawienia wolności oraz obciążenia kosztami za interwencję służb biorących w niej udział.
Okazało się, że alarm był fałszywy. Policjanci rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Ustalili numer telefonu z którego dzwonił. Kolejne działania funkcjonariuszy pozwoliły zatrzymać mężczyznę odpowiedzialnego za fałszywy alarm. Okazało się, że to 18-latek. Chłopak przyznał się do fałszywego alarmu. Nie potrafił jednak wytłumaczyć swego zachowania. Młody człowiek był już wcześniej karany za kradzieże i ma wyrok w zawieszeniu. Wczoraj prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenie majątkowe. Teraz "żartowniś" za swoje postępowanie odpowie przed sądem.
Sprawcy fałszywego alarmu odpowiadają za przestępstwo z artykułu 224a kodeksu karnego. Przewiduje on karę do 8 lat pozbawienia wolności oraz obciążenia kosztami za interwencję służb biorących w niej udział.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów




