Sześć osób skazanych ws. wypadku autokaru z maturzystami

mm, PAP, "Gazeta Wyborcza Białystok"
24.03.2009 , aktualizacja: 24.03.2009 14:12
A A A Drukuj
Po prawie czterech latach od zdarzenia zapadł wyrok ws. wypadku autokaru z licealistami jadącymi na pielgrzymkę do Częstochowy. Sześć osób skazano na kary od 6 miesięcy do 1,5 roku więzienia w zawieszeniu. Kolejny proces w tej sprawie rozpoczął się dwa tygodnie temu.
Matki ofiar wypadku w dniu procesu
Fot. Agnieszka Sadowska / AG
Matki ofiar wypadku w dniu procesu
Proces ws. wypadku autokaru z licealistami jadącymi na pielgrzymkę do Częstochowy
Fot. Agnieszka Sadowska / AG
Proces ws. wypadku autokaru z licealistami jadącymi na pielgrzymkę do Częstochowy
Tragiczny wypadek autokaru z maturzystami, 30 września 2005
Fot. Agnieszka Sadowska / AG
Tragiczny wypadek autokaru z maturzystami, 30 września 2005
Katastrofa autokaru z maturzystami - raport "GW"

Sześć osób skazano

Proces toczył się przed Sądem Rejonowym w Białymstoku. Na ławie oskarżonych zasiadło osiem osób pośrednio związanych z wypadkiem. Byli to pracownicy firm transportowych, specjaliści bhp, a także lekarka medycyny pracy, która zajmowała się wydawaniem kierowcom zaświadczeń o zdolności do pracy.

Jedną osobę sąd uniewinnił, a wobec jednej umorzył postępowanie. Wobec dwóch ze skazanych osób sąd orzekł też grzywny i czasowe zakazy zajmowania stanowisk i wykonywania zawodu. Wyrok nie jest prawomocny.

Osiem osób oskarżonych

To właśnie lekarz Ludmiła J. usłyszała najpoważniejsze zarzuty w tej sprawie. Kierowcy, który w momencie wypadku prowadził autokar, ponad rok wcześniej wydała zaświadczenie o braku przeciwwskazań do pracy za kierownicą. Potem okazało się, że mężczyzna od lat chorował na padaczkę i nie powinien być zawodowym kierowcą. Przychodząc po zaświadczenie, kierowca nie miał stosownego skierowania z zakładu pracy, nie został też wysłany na specjalistyczne badania. Lekarka uwierzyła, że w firmie zagubiono to zaświadczenie i wydała nowe, po pobieżnym badaniu.

Sąd uznał jednak, że nie ma związku przyczynowego między wydaniem przez oskarżoną lekarkę zaświadczenia o braku przeciwwskazań do pracy kierowcy chorującemu na padaczkę, a wypadkiem autokaru koło Jeżewa. Ludmiła J. została skazana nie za sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy drogowej, ale za poświadczenie nieprawdy. Wymierzono jej karę 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata, 5 tys. zł grzywny i dwuletni zakaz wykonywania zawodu w zakresie wykonywania badań profilaktycznych.

Drugi proces

Tymczasem dwa tygodnie temu rozpoczął się proces organizatorów pielgrzymki licealistów do Częstochowy. W poniedziałek prokurator doczytała część aktu oskarżenia Romualda i Janiny Z. Postawione im zarzuty dotyczą głównie fałszowania dokumentów świadczących o czasie pracy kierowców w ich firmie. Miało to przyczynić się do zwiększenia niebezpieczeństwa katastrofy drogowej. Czytaj więcej>>

Śmierć na drodze

Do tragicznego wypadku doszło 30 września 2005 r. Ok. godz. 6.00 rano autokar z licealistami, którzy jechali na pielgrzymkę do Częstochowy, zderzył się z ciężarówką wiozącą na lawecie samochody. Siła zderzenia była tak wielka, że na długości kilku metrów rozerwała bok autobusu. Pojazd stanął w płomieniach. Na miejscu zginęło 12 osób - 9 maturzystów, dwóch kierowców z autokaru oraz szofer z ciężarówki. 13 ofiara - maturzystka - zmarła na skutek poparzeń, tydzień po wypadku.

Pierwsze śledztwo w tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Łomży umorzyła. Dopiero kiedy sprawa trafiła do Białegostoku przedstawiono pierwsze zarzuty, a ostatecznie sporządzono dwa akty oskarżenia.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów