Według złożonych na policji zeznań pobitego - działacza PO Romana Krzyżopolskiego - awantura zaczęła się w sklepie na augustowskim osiedlu Borki. Dwóch pijanych mężczyzn próbowało kupić alkohol. Radny miał ich poprosić, by nie robili awantur i opuścili sklep. Gdy sam zrobił zakupy i wyszedł na ulicę, okazało się że obaj mężczyźni tam już na niego czekają.
- Ze słów poszkodowanego wynika, że w tracie wymiany zdań jaka się wówczas wywiązała, został najpierw uderzony w twarz a potem skopany. Bić mieli obaj mężczyźni - informuje Kamil Tomaszuk z komendy wojewódzkiej policji w Białymstoku.
Chwilę później interweniowała policja, zatrzymując obu bijących. Jeden miał dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu, drugiemu pobrano krew do badań.
Pobity samorządowiec, jest kierownikiem wydziału edukacji augustowskiego magistratu i członkiem miejskiej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. W chwili zdarzenia miał 0,6 promila. Z obrażeniami twarzy trafił do szpitala.
- Obaj sprawcy po wytrzeźwieniu zostali zwolnieni. Prowadzimy w tej sprawie dochodzenie. O tym czy i jakie zostaną im postawione zarzuty, okaże się gdy będziemy znali wyniki obdukcji poszkodowanego - mówi Kamil Tomaszuk.
Według nieoficjalnych informacji jakie udało się zdobyć "Gazecie", jednym z bijących był pochodzący z Augustowa 36-letni Grzegorz K., wicedyrektor departamentu nadzoru właścicielskiego ministerstwa skarbu i doktor ekonomii.
- Wszystkie procedury dyscyplinarne w sprawie Grzegorza K. zostały wszczęte. Szczegóły w tej sprawie resort skarbu przekaże na początku przyszłego tygodnia - zapewnił rzecznik resortu skarbu Maciej Wewiór dziennikarzom TVN24.
Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok