Sąd zajął się dzieckiem z komisariatu

bdc
2009-12-14 , aktualizacja: 14.12.2009 20:29
A A A Drukuj
Białostocki sąd rejonowy zajmował się w poniedziałek sprawą rodziców rocznego Karola, którego matka w końcu października zostawiła w komisariacie. Zastanawia się nad pozbawieniem ich praw rodzicielskich

Fot.Agnieszka Sadowska / AG
ZOBACZ TAKŻE
Roczny chłopczyk został znaleziony w wózeczku w przedsionku II białostockiego komisariatu. Był czysty, zadbany. W wózeczku były jeszcze ubranka na zmianę i zapisane na kartce dane dziecka. Matka, która po zostawieniu dziecka sama zadzwoniła i powiadomiła o tym dyżurnego, stwierdziła w rozmowie z nim, że nie ma pieniędzy na utrzymanie dziecka. Tłumaczyła też, że nie ma pracy, a ojciec małego odszedł od niej.

Po tym zdarzeniu reakcje były natychmiastowe. Dziecko - decyzją sądu rodzinnego - trafiło do domu dziecka (wcześniej było na obserwacji w szpitalu). Zareagował też ojciec dziecka, który zadeklarował chęć zabrania go i opieki nad nim. Tyle, że sądowa machina nabrała już rozpędu.

Na wczoraj wyznaczono posiedzenie sądu, podczas którego miała zapaść decyzja o odebraniu praw rodzicielskich obu małżonkom (faktycznie nie są już parą) oraz ustanowieniu rodziny zastępczej dla dziecka. Rozprawa była tajna i wiadomo, że z powodu nieobecności jednego ze świadków została odroczona do 18 stycznia.

Z ustaleń "Gazety" wynika, że dzieckiem chcą się już zająć oboje małżonkowie. Ojciec dziecka nadal deklaruje finansowe wsparcie dla matki, gdyby ta zajęła się Karolem. Jednak na takie rozwiązanie musi się zgodzić najpierw sąd rodzinny.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Sąd zajął się dzieckiem z komisariatu domarilla 15.12.09, 13:21

    Jeszcze jedna tragedia wynikająca ze zubożenia społeczeństwa. Brak słów, po prostu nie sposób komentować. Szkoda, że władze miasta nie widzą problemów społecznych i dramatów wynikających z »