Jak to było z prowokacją wobec kardiochirurga?

bdc
09.03.2010 , aktualizacja: 09.03.2010 12:17
A A A Drukuj
Rozpoczął się proces dotyczący nadużyć przy zorganizowaniu przez policję korupcyjnej prowokacji wobec kardiochirurga ze szpitala klinicznego w Białymstoku.
Akta
Fot. Agnieszka Sadowska / AG
Akta
ZOBACZ TAKŻE
Proces, po odczytaniu przez prokuratora aktu oskarżenia, został utajniony. Na razie procedura ta będzie dotyczyć momentu składania wyjaśnień przez oskarżonych. Jest to konieczne, ponieważ wśród nich jest trójka policjantów, którzy przygotowywali prowokację wobec lekarza. A te procedury objęte są tajemnicą państwową.

Prokuratura oskarża jednego z podwładnych kardiochirurga, że ten z chęci zemsty na szefie, zmontował przeciw niemu całą mistyfikację. Za 20 tys. zł wynajął osoby z warszawskiego półświatka, aby wręczyły mu łapówkę. Z drugiej strony o skorumpowanym chirurgu opowiedział policjantom. Ci wiedzieli, że wszystko jest naciągane.

Po kilkuletnim procesie, oskarżony o wzięcie łapówki kardiochirurg, ostatecznie został uniewinniony. Zadecydowały o tym właśnie okoliczności w jakich doszło do wręczenia mu łapówki.

Sąd nie zgodził się na publikację jakichkolwiek danych oskarżonych.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy