Napad, zgubione pieniądze i auto w rowie

bdc
21.07.2010 , aktualizacja: 21.07.2010 20:28
A A A Drukuj
Prawie 50 tys. zł ukradli trzej bandyci, którzy obrobili przygraniczny kantor w Ogrodnikach. Kiedy uciekali, gubili pieniądze, a w końcu sami wpadli samochodem do rowu. Finał całej sprawy znajdzie się przed sądem, do którego prokuratura wysłała właśnie akt oskarżenia.
Prawo
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Prawo
ZOBACZ TAKŻE
Bandyci do skoku na kantor w okolicy Ogrodnik, na polsko-litewskiej granicy, przygotowywali się przez dłuższy czas. Najpierw Karol W. poznał jedną z pracownic kantoru i starał się tą znajomość podtrzymywać. Celowo odwiedzał ją w jej miejscu pracy i pod pozorem przypadkowego spotkania poznawał, jak funkcjonuje to miejsce, jakie ma zabezpieczenia, gdzie trzymane są pieniądze.

Na początku marca mężczyzna zaplanował napad. Dokonać go miało dwóch jego kolegów, którzy w środku nocy, w krzakach, czekali na dogodną sytuację. Tę miał zapewnić Karol W.

Mężczyzna przed napadem odwiedził pracownicę kantoru. Spotkanie trwało chwilę, a znajomy zaraz odjechał.

Chwilę później przysłał do kobiety SMS-a z prośbą, by otworzyła mu toaletę, bo bardzo źle się czuje.

Kiedy pracownica kantoru wyszła na podwórko, z krzaków wyskoczyło dwóch bandytów. Powali kobietę, przycisnęli ją do ziemi i zakneblowali. Jeden z nich zabrał z wnętrza lokalu pieniądze i obaj uciekli. W pobliżu kantoru czekało na nich audi z angielskimi tablicami rejestracyjnymi.

Przestępcy byli tak roztargnieni tym, co zrobili, że gubili zrabowaną gotówkę. Raz wypadło im 2 tys. zł, innym razem 4,6 tys. W końcu sami autem wpadli do przydrożnego rowu. Dalej uciekali pieszo.

Policja bardzo szybko zatrzymała jednego z napastników. Później przesłuchując go, a także na podstawie opisu zdarzeń poszkodowanej kobiety, złapała pozostałych dwóch.

- Karol W. nie przyznał się do wymyślenia napadu i kierowania całą akcją. O jego roli opowiedzieli zatrzymani koledzy Mariusz D. i Marcin R. - mówi prokurator Ryszard Tomkiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Suwałkach.

Śledczy całą trójkę oskarżyli o rozbój. Grozi im za to do 12 lat więzienia.

Akt oskarżenia w tej sprawie trafił już do Sądu Okręgowego w Suwałkach.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy