Choroba na zamówienie. Na potrzeby sądu

bdc
18.08.2010 , aktualizacja: 18.08.2010 18:27
A A A Drukuj
Wyroki w zawieszeniu, grzywny po 50 tys. zł i zwrócenie po kilkanaście tysięcy złotych, które dostali jako łapówki - to kary, o jakie poprosili sąd dwaj białostoccy lekarze oskarżani o preparowanie dokumentacji medycznej dla przestępców.

Fot.Agnieszka Sadowska / AG
ZOBACZ TAKŻE
W środę przed białostockim sądem udało się rozpocząć proces w ich sprawie. Medykom prokuratura w Ostrołęce zarzucała, że przez kilka lat za łapówki wynajdywali fikcyjne choroby u osób, które miały kłopoty z prawem. W ten sposób przestępcy mogli unikać sądowych rozpraw czy też starać się o odroczenia kar więzienia.

Obaj lekarze pracujący wtedy w białostockim szpitalu klinicznym - radiolog Kazimierz K. i neurochirurg Andrzej K. - chcą się dobrowolnie poddać karze. Pierwszy z nich zaproponował sobie karę dwóch lat więzienia w zwieszeniu na pięć lat, 50 tys. zł grzywny i obowiązek oddania ok. 18 tys. zł pochodzących z łapówek. Drugi chce takiego samego wyroku w zawieszeniu, grzywny w wysokości 57 tys. zł i chce oddać ok. 10 tys. zł, które dostał jako korzyści majątkowe. Na takie kary zgodziła się prokuratura. Musi je jeszcze zaakceptować sąd. Sędzia, który wczoraj rozpoczął proces, wątek lekarzy wyłączył do odrębnej sprawy, którą rozpozna inny sędzia.

Śledczy na trop lekarzy wpadli dość przypadkowo. Gdy przesłuchiwali osobę w zupełnie innej sprawie, ta zaczęła im opowiadać, jak korumpowała białostockich lekarzy, by dzięki spreparowanym dokumentom zdrowotnym unikać sądu. Podała stawki, nazwiska ludzi, którzy załatwiali tak lewe dokumenty, oraz sposób, w jaki to wszystko przygotowywano (najpierw organizowano fikcyjną kolizję, potem lekarze u "potrzebującego" wynajdywali poważne urazy głowy, na koniec odbierano odszkodowanie za uszkodzone samochody).

Prócz dwóch lekarzy na ławie oskarżonych siedzi jeszcze pięć osób. Cztery z nich korzystały z usług medyków i też chcą się poddać karze (wyroki w tej sprawie zapadną w nowym procesie razem z medykami). Piątą osobą jest lekarz Krzysztof F., któremu śledczy zarzucają wystawianie nieprawdziwych zaświadczeń lekarskich dla przestępców, by też mogli unikać wymiaru sprawiedliwości. Zdaniem oskarżyciela medyk współpracował też z oskarżanymi białostockimi lekarzami. F. jednak do winy się nie przyznaje i chce procesu.

Na razie nie są wyznaczone terminy żadnej ze spraw. Wiadomo tylko, że najpierw musi zapaść wyrok w procesie osób chcących się dobrowolnie poddać karze, a później rozpocznie się sprawa Krzysztofa F.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos