Zderzenie pociągów. Są ranni. Płonące cysterny wstrzymały ruch
08.11.2010
, aktualizacja: 08.11.2010 12:49
Do zdarzenia doszło o godzinie 5.30, palą się cysterny z olejem napędowym, benzyną i gazem. Dwie z nich eksplodowały
Dwie osoby są ranne i z obrażeniami ciała trafiły do szpitala. W Białymstoku przy ulicy Hetmańskiej doszło do zderzenia dwóch pociągów towarowych, przewożących materiały łatwopalne. Dwie cysterny eksplodowały. Został wstrzymany ruch pociągów na trasie do Warszawy i Ełku - organizowana jest komunikacja zastępcza

Fot. Agnieszka Sadowska / Agenc
Do zdarzenia doszło o godzinie 5.30, palą się cysterny z olejem napędowym, benzyną i gazem. Dwie z nich eksplodowały

Fot. Grzegorz Dabrowski / Agencja Gazeta
Do zdarzenia doszło o godzinie 5.30, palą się cysterny z olejem napędowym, benzyną i gazem. Dwie z nich eksplodowały

Fot. Agnieszka Sadowska / Agenc
Do zdarzenia doszło o godzinie 5.30, palą się cysterny z olejem napędowym, benzyną i gazem. Dwie z nich eksplodowały
ZOBACZ TAKŻE
- Wybuchła cysterna z paliwem. W szkole odwołano lekcje (08-11-10, 10:30)
- Kłęby dymu na torach. Strażacy opanowali pożar w Białymstoku [WASZE ZDJĘCIA] (08-11-10, 06:32)
- Spłonęło 17 cystern - 200 tys. m sześc. produktów naftowych. "Z narażeniem życia ratowali mienie" (08-11-10, 14:12)
- Strażacy opanowali pożar na torach (08-11-10, 13:29)
- Zderzenie pociągów. Według kolejarzy musiał zawinić człowiek (08-11-10, 12:22)
- Cysterna z gazem nas postraszyła (16-04-10, 08:43)
- Minęła rocznica wykolejenia się cystern z ciekłym chlorem (09-03-10, 18:53)
GALERIA ZDJĘĆ
- W obiektywie. Zderzenie pociągów towarowych. Płonęły cysterny z paliwem (08-11-10, 10:48)
W tej chwili płoną cysterny z olejem napędowym. Pala się też dwie lokomotywy. Nad miastem unosi się czarna łuna.
- Temperatura jest bardzo wysoka i mamy problem z podejściem do płonącej cysterny. Obok są inne cysterny z olejem i węglem, więc sytuacja jest bardzo niebezpieczna - mówi Paweł Ostrowski, rzecznik prasowy białostockiej straży pożarnej.
- Pozostałe składy przez cały czas są zagrożone wybuchem - dodaje Marcin Janowski z komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Białymstoku.
Strażacy mówią, że mogą być zagrożone również najbliższe budynki. Na razie nie ma decyzji o ich ewakuacji.
Na miejscu jest ponad 30 jednostek straży pożarnej. Z każdą chwilą przybywa ratowników.
- Akcja będzie trwała, więc ściągamy strażaków z Łomży i Suwałk - mówi Janowski.
Do zdarzenia doszło o godzinie 5.30. Nie wiadomo dlaczego dwa pociągi w jednej chwili znalazły się na jednym torze. Ze wstępnych informacji wynika, że w pociąg, który stał na torach, najechał drugi pociąg.
Ranne osoby to maszynista i jeszcze jeden pracownik kolei. Prawdopodobnie ich obrażenia nie są poważne, ale trafili do szpitala.
Tuż po godzinie 7 kolejna cysterna eksplodowała. Jeszcze 6 jest objętych pożarem. Na miejsce zdarzenia przybywają kolejne jednostki straży spoza województwa podlaskiego.
Całe szczęście, że pomimo skali wypadku nie ma zagrożenia dla osób cywilnych, najbliższe zabudowania znajdują się ponad kilometr od trakcji. Około godziny 8 ewakuowano tylko osoby z dwóch budynków kolei, m.in. nastawni.
Strażacy apelują do mieszkańców osiedla Zielone Wzgórza, żeby szczelnie pozamykali okna, kierunek wiatru powoduje przesuwanie gryzącego dymu właśnie w tamtą stronę.
Tory są zablokowane i przez najbliższe godziny z cała pewnością żaden z pociąg nie wyjedzie z Białegostoku w kierunku Warszawy oraz Ełku. PKP organizuje transport zastępczy. Pociągi w stronę Warszawy będą jeździły z Łap z tym, że nie wiadomo jeszcze kiedy wyruszy najbliższy.
Podróżni wyjeżdżający z Białegostoku bieżące informacje otrzymują na dworcu kolejowym. Zmiany podawane są przez cały czas przez megafony (m.in., o której wyjeżdża pociąg, gdzie podstawione są autobusy komunikacji zastępczej).
Ilość kursów pociągów nie została zmniejszona, utrudnienia w dojazdach potrwają co najmniej przez kilka najbliższych dni.
Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski, który przybył na miejsce zadeklarował, że miasto na prośbę kolei podstawi autobusy, które mają pomóc przy przewozie pasażerów, spółki miejskie mają również w najbliższych dniach zorganizować wspólnie z koleją komunikację zastępczą.
Akcja gaśnicza może trwała kilkanaście godzin.
- Temperatura jest bardzo wysoka i mamy problem z podejściem do płonącej cysterny. Obok są inne cysterny z olejem i węglem, więc sytuacja jest bardzo niebezpieczna - mówi Paweł Ostrowski, rzecznik prasowy białostockiej straży pożarnej.
- Pozostałe składy przez cały czas są zagrożone wybuchem - dodaje Marcin Janowski z komendy wojewódzkiej straży pożarnej w Białymstoku.
Strażacy mówią, że mogą być zagrożone również najbliższe budynki. Na razie nie ma decyzji o ich ewakuacji.
Na miejscu jest ponad 30 jednostek straży pożarnej. Z każdą chwilą przybywa ratowników.
- Akcja będzie trwała, więc ściągamy strażaków z Łomży i Suwałk - mówi Janowski.
Do zdarzenia doszło o godzinie 5.30. Nie wiadomo dlaczego dwa pociągi w jednej chwili znalazły się na jednym torze. Ze wstępnych informacji wynika, że w pociąg, który stał na torach, najechał drugi pociąg.
Ranne osoby to maszynista i jeszcze jeden pracownik kolei. Prawdopodobnie ich obrażenia nie są poważne, ale trafili do szpitala.
Tuż po godzinie 7 kolejna cysterna eksplodowała. Jeszcze 6 jest objętych pożarem. Na miejsce zdarzenia przybywają kolejne jednostki straży spoza województwa podlaskiego.
Całe szczęście, że pomimo skali wypadku nie ma zagrożenia dla osób cywilnych, najbliższe zabudowania znajdują się ponad kilometr od trakcji. Około godziny 8 ewakuowano tylko osoby z dwóch budynków kolei, m.in. nastawni.
Strażacy apelują do mieszkańców osiedla Zielone Wzgórza, żeby szczelnie pozamykali okna, kierunek wiatru powoduje przesuwanie gryzącego dymu właśnie w tamtą stronę.
Tory są zablokowane i przez najbliższe godziny z cała pewnością żaden z pociąg nie wyjedzie z Białegostoku w kierunku Warszawy oraz Ełku. PKP organizuje transport zastępczy. Pociągi w stronę Warszawy będą jeździły z Łap z tym, że nie wiadomo jeszcze kiedy wyruszy najbliższy.
Podróżni wyjeżdżający z Białegostoku bieżące informacje otrzymują na dworcu kolejowym. Zmiany podawane są przez cały czas przez megafony (m.in., o której wyjeżdża pociąg, gdzie podstawione są autobusy komunikacji zastępczej).
Ilość kursów pociągów nie została zmniejszona, utrudnienia w dojazdach potrwają co najmniej przez kilka najbliższych dni.
Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski, który przybył na miejsce zadeklarował, że miasto na prośbę kolei podstawi autobusy, które mają pomóc przy przewozie pasażerów, spółki miejskie mają również w najbliższych dniach zorganizować wspólnie z koleją komunikację zastępczą.
Akcja gaśnicza może trwała kilkanaście godzin.
Robiliście zdjęcia płonącej cysterny? Przyślijcie do nas
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów



więcej zdjęć