Ekologiczny Nobel dla Polki
27.04.2010
, aktualizacja: 27.04.2010 16:46
Małgorzata Górska odbierze dziś w San Francisco nagrodę Fundacji Goldmanów. Uhonorowano ją za kampanię na rzecz ocalenia doliny Rospudy przed planami budowy drogi międzynarodowej Via Baltica.
ZOBACZ TAKŻE
- Rozbiórka fragmentów obwodnicy Augustowa. Podlaskie (27-10-10, 13:10)
- Stalinowski upiór na sejmiku wojewódzkim (28-06-10, 19:27)
- 100 milionów na oczyszczanie Rospudy (27-04-10, 15:22)
Nagroda nazywana często ekologicznym Noblem, przyznawana jest aktywistom działającym na rzecz ochrony środowiska. Co roku otrzymuje ją sześć osób, po jednej z każdego kontynentu.
Górska, dyplomowany ekolog, na co dzień mieszka w niewielkiej wsi na skraju biebrzańskich bagien. Wyraźnie zastrzega, że chociaż nagroda przyznawana jest indywidualnie, to kampania na rzecz poprowadzenia obwodnicy Augustowa poza cennymi przyrodniczo torfowiskami to zasługa wielu osób.
- Tych wszystkich, którzy nosili zielone wstążki. Ale nawet ściśle zaangażowanych w tę prowadzoną od 2002 roku kampanię osób, bez których by to się nie udało, jest co najmniej kilkanaście. To przecież była koalicja wielu organizacji pozarządowych - mówi Górska, obecnie pracownik Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.
Posługując się biernym oporem, ale przede wszystkim wykorzystując obowiązujące w Polsce i Unii Europejskiej prawo, działaczom ekologicznym udało się zmusić władze krajowe do zmiany już zatwierdzonego przebiegu obwodnicy, stanowiącej część międzynarodowej trasy z Warszawy do krajów bałtyckich. W 2007 roku akcję obrońców środowiska wspierała "Gazeta". Zebraliśmy 150 tysięcy podpisów pod skierowanym do prezydenta Lecha Kaczyńskiego apelem o ocalenie unikatowych torfowisk niewielkiej, podaugustowskiej rzeczki.
- Nad Rospudą wygrała sama Rospuda. Ale tak naprawdę to wygraliśmy my wszyscy, całe społeczeństwo. To jest przyrodnicze dziedzictwo Polaków. Jeśli ktoś pyta, po co nam te torfowiska, na których nie ma nic poza komarami, równie dobrze może zapytać, po co nam Wawel - uważa Górska.
Jej zdaniem od czasów batalii o przebieg obwodnicy Augustowa w podejściu rządzących do ochrony przyrody i zrównoważonego rozwoju zaszło wiele pozytywnych zmian.
- Nadal jednak wiele kwestii wymaga rozwiązania. Chociażby niedostateczna obecnie ochrona Puszczy Białowieskiej - podkreśla Górska, dla której obecnie priorytetem jest sprawa budowy podlaskiego lotniska regionalnego. Władze województwa chcą je zlokalizować między biebrzańskim i narwiańskim parkiem narodowym. Według ekologów, dokumentacja inwestycji nie spełnia unijnych przepisów.
Małgorzata Górska nie zdecydowała jeszcze, na co przeznaczy 150 tysięcy dolarów nagrody. Zapewnia jednak, że będą to działania związane z ochroną przyrody.
W 20-letniej historii nagrody Richarda i Rhody Goldmanów Górska jest drugą uhonorowaną Polką. W 2002 roku fundacja wyróżniła Jadwigę Łopatę, zajmującą się propagowaniem i ochroną ekologicznego rolnictwa.
Górska, dyplomowany ekolog, na co dzień mieszka w niewielkiej wsi na skraju biebrzańskich bagien. Wyraźnie zastrzega, że chociaż nagroda przyznawana jest indywidualnie, to kampania na rzecz poprowadzenia obwodnicy Augustowa poza cennymi przyrodniczo torfowiskami to zasługa wielu osób.
- Tych wszystkich, którzy nosili zielone wstążki. Ale nawet ściśle zaangażowanych w tę prowadzoną od 2002 roku kampanię osób, bez których by to się nie udało, jest co najmniej kilkanaście. To przecież była koalicja wielu organizacji pozarządowych - mówi Górska, obecnie pracownik Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.
Posługując się biernym oporem, ale przede wszystkim wykorzystując obowiązujące w Polsce i Unii Europejskiej prawo, działaczom ekologicznym udało się zmusić władze krajowe do zmiany już zatwierdzonego przebiegu obwodnicy, stanowiącej część międzynarodowej trasy z Warszawy do krajów bałtyckich. W 2007 roku akcję obrońców środowiska wspierała "Gazeta". Zebraliśmy 150 tysięcy podpisów pod skierowanym do prezydenta Lecha Kaczyńskiego apelem o ocalenie unikatowych torfowisk niewielkiej, podaugustowskiej rzeczki.
- Nad Rospudą wygrała sama Rospuda. Ale tak naprawdę to wygraliśmy my wszyscy, całe społeczeństwo. To jest przyrodnicze dziedzictwo Polaków. Jeśli ktoś pyta, po co nam te torfowiska, na których nie ma nic poza komarami, równie dobrze może zapytać, po co nam Wawel - uważa Górska.
Jej zdaniem od czasów batalii o przebieg obwodnicy Augustowa w podejściu rządzących do ochrony przyrody i zrównoważonego rozwoju zaszło wiele pozytywnych zmian.
- Nadal jednak wiele kwestii wymaga rozwiązania. Chociażby niedostateczna obecnie ochrona Puszczy Białowieskiej - podkreśla Górska, dla której obecnie priorytetem jest sprawa budowy podlaskiego lotniska regionalnego. Władze województwa chcą je zlokalizować między biebrzańskim i narwiańskim parkiem narodowym. Według ekologów, dokumentacja inwestycji nie spełnia unijnych przepisów.
Małgorzata Górska nie zdecydowała jeszcze, na co przeznaczy 150 tysięcy dolarów nagrody. Zapewnia jednak, że będą to działania związane z ochroną przyrody.
W 20-letniej historii nagrody Richarda i Rhody Goldmanów Górska jest drugą uhonorowaną Polką. W 2002 roku fundacja wyróżniła Jadwigę Łopatę, zajmującą się propagowaniem i ochroną ekologicznego rolnictwa.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów



