Mydło i powidło na kolejowym dworcu

Emilia Romaniuk
05.08.2010 , aktualizacja: 05.08.2010 16:15
A A A Drukuj
Księgarnia przeniosła się z antresoli na główny hol. Górne piętro zajęło Podlaskie Centrum Informacji, w miejsce Przewozów Regionalnych z wolna wprowadzają się prywatne firmy. A zlikwidowany salon gier zostanie zastąpiony przez nowe "Express caffe". Jest też fryzjer i fotograf. To wszystko - na kolejowym dworcu
Dworzec PKP. Białystok
Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja
Dworzec PKP. Białystok
Białostocki dworzec PKP nie ma szczęścia do najemców. Zmieniają się firmy, które postanawiają rozkręcić tam działalność, wciąż też wiele lokali stoi pustych.

Przez wiele lat dworzec kolejowy straszył, wreszcie w 1990 roku rozpoczął się generalny remont, który zakończył się w 2003 roku. Od tego czasu jest wizytówką miasta i oferuje 30 lokali do wynajęcia. Dobre sześć lat temu było wielu chętnych, aby wynająć te pomieszczenia, ale odstraszyły ich ceny za wynajem (bywało, że na 30 lokali zajętych było zaledwie dwa). Teraz jest lepiej, choć i tak nie jest idealnie. W zasadzie poza kioskami z prasą i księgarnią Centrum Taniej Książki żadna prywatna firma czy działalność nie zagrzała tam dłużej miejsca.

Prasa i książki mają się dobrze

Wspomniane stoiska z prasą i księgarnia przez te lata radzą sobie nieźle, co nie dziwi - wszak podróżny zwłaszcza podczas długich wojaży lubi coś poczytać. Obecnie Centrum Taniej Książki zmieniło lokalizację: z dworcowej antresoli przeniosło się piętro niżej na główny hol, gdzie są kasy biletowe i wspomniane kioski z gazetami.

- Przed każdą podróżą pakuję do torby jakieś babskie gazety, albo książkę - najczęściej romanse, w pociągu najlepiej mi się czyta. Dworcową księgarnię odwiedzam często również wtedy, gdy do odjazdu pociągu jest jeszcze z pół godziny i nie wiadomo co ze sobą zrobić. Bo nie ma tu ani kawiarni, ani bufetu - mówi pani Agnieszka Bajko, którą w środę spotkaliśmy na dworcu. Właśnie rozpoczęła urlop i postanowiła odwiedzić rodzinę w Łodzi.

Właściciel Centrum Taniej Książki Michał Stypułkowski przyznaje, że ma wielu stałych klientów, a od kiedy przeniósł książki piętro niżej - więcej ludzi tę księgarnię odwiedza. Zapowiada również, że na książkach jego działalność na dworcu się nie skończy. Podobnie jak podróżni zauważa, że brakuje tu....

- Kawy. Nie ma jej gdzie kupić. Jej brak jest bardzo odczuwalny. Dlatego mam nadzieję, że w ciągu miesiąca uda mi się zrealizować pomysł, aby w księgarni poza dobrą książką można było dostać dobrą kawę - zapowiada Michał Stypułkowski.

Kawiarni, fakt, nie ma. Za to poza księgarnią i kioskami na głównym holu znajduje się salon fotograficzny, i salon fryzjerski.

Niebawem "Express caffe" na antresoli

A co dzieje się piętro wyżej na dworcowej antresoli, gdzie pomieszczeń do wynajmu jest najwięcej? W miejsce wspomnianej księgarni wprowadziło się Podlaskie Centrum Informacji (czyli baza firm, towarów oraz usług z całego regionu). Tuż za nim siedzibę ma Podlaskie Biuro Nieruchomości, tu też biuro mają Podlaskie Targi Ślubne. Jedno z pomieszczeń należy również do spółki PKP Intercity, obok biuro ma firma trudniąca się wynajmem samochodów (pracownika przez przeszklone drzwi nie widać, ale widoczny jest numer telefonu gdzie należy dzwonić. Zaś w pawilonie, gdzie wcześniej znajdował się salon gier, teraz trwa remont. Wywieszka informuje, że niebawem powstanie tu "Express caffe". To wszystko mieści się w prawym skrzydle antresoli. Po lewej stronie jest pusto. Jeszcze kilka miesięcy temu tamtejsze lokale o numerach 18-27 zajmowały Podlaskie Przewozy Regionalne - teraz ich siedziba (biuro i administracja) znajduje się w Łapach.

Z opustoszałych pokoi i biur zajęte są, póki co, dwa. Pod nr 20 mieści się biuro rachunkowe, a w pokoju nr 26 jak wskazuje wywieszka biuro mają - "Inwestycje, emerytury, ubezpieczenia, ofe". Czy znajdą się chętni na kolejne lokale - nie wiadomo.

Jarosław Zajkowski, białostoczanin, pracujący w branży markietingowo-reklamowej w Warszawie przyznaje, że zainteresowanie dworcem byłoby większe gdyby był bardziej promowany.

- Kolej powinna postawić na większą reklamę i public relations. Czy gdzieś widziała Pani ogłoszenie, że można np. w dobrej cenie wynająć fajny lokal na białostockim dworcu? Dworcu - dodajmy, będącym niewątpliwie wizytówką miasta. A co do branży to oczywiście wspomniane kioski i księgarnia w takim miejscu wydają się czymś oczywistym. Brakuje mi kawiarni, gdzie mógłbym kupić kawę również na wynos, dostać kawałek szarlotki czy naleśnika. I gdzie mógłbym skorzystać z bezprzewodowego internetu - mówi Jarosław Zajkowski.







Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Mydło i powidło na kolejowym dworcu ry123 06.08.10, 09:39

    Bez watpienia ruch na dworcu moze byc intensywniejszy ale pod warunkiem,ze parking przed dworcem bedzie bezplatny lub za niewielka oplata.Obecna sytuacja zniecheca ludzi do odwiedzania »