Sklejki, czyli łyk historii

4/12

Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja

Ciągnąc, pchając i nieco wiosłując docieramy powoli do fabryki sklejek. Pierwszą oznaką jest wystający znad trzcin komin, na którym niegdyś był gwizdek wzywający robotników do pracy. Potem przepływamy pod mostem na ulicy Dojlidy Fabryczne. Chyba nikt nas nawet nie zauważa.

Zobacz więcej na temat: